Kalendarium, 21-01-2018

Poradnik zdrowia

powrót do listy

Brzuch staje się coraz większy, a serce i kręgosłup cierpią…

Zdrowie

02-10-2017 12:31

 Brzuch staje się coraz większy, a serce i kr...
Brzuch staje się coraz większy, a serce i kręgosłup cierpią…


Należy zacząć od tego, że duży brzuch przeszkadza swojemu właścicielowi normalnie funkcjonować. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie możemy dopiąć koszuli, czy też bluzki, a marynarka przestaje na nas pasować. Wszystko się opina, brzuch ani drgnie, a osoba, której dotyczy problem, z pewnością się już do niego przyzwyczaiła. Gdyby urósł on z dnia na dzień, na pewno odczułaby w samopoczuciu ogromną zmianę, jednak zazwyczaj jest to efekt wieloletniego zaniedbania. Taki wielki brzuch uniemożliwia uprawianie jakiegokolwiek sportu czy też najzwyklejsze zawiązanie butów. Przeszkadza nam na plaży, kiedy chcemy się położyć, a poza tym najzwyczajniej w świecie nie wygląda seksownie. Kobieta z takim brzuchem pytania o ciążę nie uzna za zabawne, tym bardziej nie rozbawi ono mężczyzny. W ekstremalnych przypadkach może przeszkadzać on nawet w sikaniu, albo w stwierdzeniu, z jaką płcią mamy do czynienia.

Dawniej wielki brzuch był oznaką czegoś zupełnie innego niż współcześnie. Zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej świadczył o tym, że jego właściciel dobrze zniósł ten trudny czas. Jeszcze do lat 70. XX wieku uważano, że jest on pewnego rodzaju symbolem statusu, zamożności, bogactwa, podobnie jak wielki dom czy drogi samochód. Kiedy przybywało ludzi z wielkimi brzuchami, stopniowo zaczęło zmieniać się rozumienie pojęcia zdrowie. Otyłego człowieka oceniano jako tego, który nie potrafi się ograniczyć, nie zna umiaru i traci kontrolę. We współczesnym świecie płaski brzuch stał się obiektem pożądania, a treningi na zrzucenie fałdek tłuszczu z tej części ciała – najczęstszym wyborem osób chcących utrzymać dobrą formę.
Większość ludzi duży brzuch kojarzy z oponką z tłuszczu. W naszym organizmie tłuszcz nie ma jednak konsystencji, jak ten widziany u rzeźnika zajmującego się obrabianiem świni. Tłuszcz ludzki ma postać płynną; można go przyrównać do ciepłej margaryny. Z tego powodu można go odessać. Tłuszcz na brzuchu tworzy kilkucentymetrową warstwę na kształt fartuszka. Jego właściciel raczej nie powinien mieć powodów do dumy. W takim wypadku trudno znaleźć pępek; znajduje się on w głębi tłustej warstwy. Większość brzuchów tworzą wzdęcia i polipy jelita grubego, płyn tkankowy (limfa) oraz tłuszcz. Należy jednak zaznaczyć, że stanowi on najmniejszą część!
Gruby brzuch jest nie tylko przeszkodą w życiu społecznym, przede wszystkim utrudnia funkcjonowanie jednostce, która go posiada i musi zmagać się z nim na co dzień. Sprawia on, że ciężko się nam oddycha, praca serca zostaje spowolniona, pęcherz i macica znajdują się pod dużym naciskiem, a kręgosłup cierpi pod jego ciężarem. Warto zwrócić także uwagę na problem dużej ilości powierzchni, którą zajmuje oraz na kwestie utrzymania równowagi ciała. Obszar brzucha i klatki piersiowej jest ograniczony na dole kością łonową, a na górze obojczykami. Klatka piersiowa jest opancerzona żebrami i nie ma tam żadnej możliwości zmiękczenia. Obydwie przestrzenie, które tworzy, rozdziela mięsień oddechowy – przepona. Mimo że wątroba znajdująca się po prawej stronie oraz żołądek leżący po lewej stronie znajdują się pod klatka piersiową, zaliczamy je do obszaru brzusznego. W rejonie klatki piersiowej znajdują się serce oraz płuca. Gdy w górnym obszarze brzucha poprzez powiększony żołądek, wątrobę oraz napęczniałe od gazu jelita potrzebne będzie więcej miejsca, okaże się, że klatka piersiowa ulegnie zwężeniu.

Stękające płuca
Codziennie oddychamy około 18 000 razy. Jeśli mamy pełny wydech oraz głęboki wdech, pojemność płuc wynosi od 3 do 6 litrów. Sportowcy wyczynowi mogą mieć wynik sięgający nawet 8 litrów. W przypadku normalnego oddechu wdychamy około pół litra powietrza, dostarczając tym samym do krwi niezbędny tlen, który poprzez naczynia krwionośne dostaje się do każdej pojedynczej komórki. Wytwarzany w tkankach dwutlenek węgla jest transportowany do płuc i podczas wydechu opuszcza nasz organizm. Wdech w dużej mierze możliwy jest dzięki przeponie, która ma kształt trapezu i znajduje się w dolnym obszarze płuc. Gdy się zwęża, płuca podnoszą się, a poprzez powstające wtedy ciśnienie powietrze może do nich wpłynąć. Pomiędzy żebrami położone są niewielkie mięśnie, które odgrywają w tej czynności pomocną rolę. Do wydechu wcale nie potrzebujemy siły mięśni. Wtedy także odpręża się przepona, a płuca wracają do swojego kształtu poprzez tak zwany elastyczny prąd płucny. Płuca najlepiej wyobrazić sobie jako elastyczną, gumową taśmę, którą możemy znacznie opuścić w dół i która powraca do swojego pierwotnego kształtu.
Łatwo sobie wyobrazić, co się dzieje z oddechem, gdy w górnym obszarze brzusznym potrzebne jest zbyt dużo miejsca: prawidłowy wdech będzie po prostu niemożliwy. Przepona będzie chciała opadać, podczas gdy narządy górnego obszaru brzusznego będą ciągnąć wzwyż. Skutkiem takiej akcji jest płytki oddech, co prowadzi do obniżonego napowietrzenia oraz absorpcji tlenu w płucach. Lekarz wykonujący rentgen klatki piersiowej zapisze na nim widząc taki przypadek: wysoka przepona. Ten stan bardzo często prowadzi do długotrwałego skrócenia oddechu. W nocy (czyli w pozycji horyzontalnej) mamy do czynienia z niesprzyjającym naciskiem spowodowanym niedostateczną siłą ciążenia. Redukuje ona nieco w pozycji stojącej obszar górnego brzucha. Nacisk ten uniemożliwia niezbędny do regeneracji głęboki oddech i często jest przyczyną głośnego chrapania. Taka sytuacja powoduje, że nie wysypiamy się jak należy, a nasza partnerka lub partner często ląduje na sofie.

Cierpiące serce
Serce zazwyczaj jest naszym ulubionym narządem. Z pewnością ma to związek ze wszystkimi pozytywnymi uczuciami, które go dotyczą. Mimo że gdy jesteśmy zakochani, zwykle mawiamy, ze mamy motylki w brzuchu, nikt raczej nie użyłby, wyznając miłość swojemu ukochanemu, metafory jelita czy też żołądka.
Należy także dodać, że serce jest narządem, który nie wydziela żadnych brzydkich zapachów, nie zajmuje się odtruwaniem jak wątroba, nerki czy skóra ani nie jest podobnie jak mózg otoczone twardą czaszką. Serce wybija swój rytm pomiędzy dwoma płucami około 100 000 razy dziennie. Należy jednak podkreślić, że narząd ten nie żyje beztrosko tylko dla siebie, ale wokół niego znajdują się także inne bardzo ważne organy. Pod nim (oddzielony przeponą) leży żołądek i nie jest on wcale najprzyjemniejszym sąsiadem, któremu podoba się rytmiczny wdech i wydech. Raz jest całkowicie pusty, a innym razem przepełniony, a kiedy nie czuje się najlepiej, na chwilę zmienia częstotliwość pracy, co intensyfikuje nacisk na jego sąsiada. Wzajemne oddziaływanie takiej pary jest po prostu nieuniknione. Wyobraź sobie, że twój sąsiad żąda od ciebie praw do 30 procent twojego gruntu. W takiej sytuacji na pewno porządnie byś się zdenerwował. Mimo iż obecnie wydaje się nam to oczywiste, wzajemne oddziaływanie na siebie tych narządów zostało opisane dopiero w 1912 roku przez niemieckiego lekarza medycyny ogólnej – dr. Ludwiga Roemhelda (1871-1936). Zauważył on, że pacjenci z dość poważnymi dolegliwościami sercowymi mieli tak naprawdę całkowicie zdrowe serce, ale regularnie powiększony obszar górnego brzucha, a przede wszystkim gaz w jelitach oraz rozdęty żołądek. Wymienił także objawy, które charakteryzują ciężko chore serce: uczucie zwężenia w klatce piersiowej przypominające zbliżający się zawał, stany lękowe, krótki oddech aż po bezdech, silne wahania ciśnienia krwi, zawroty głowy i napady gorąca, wahania pulsu, kołatanie oraz powtarzające się w nocy zaburzenia rytmu serca. Jak już wspomniałem, zależne są one w dużym stopniu od pozycji horyzontalnej i ulegają znacznemu pogorszeniu poprzez nacisk.
Lista tych dolegliwości została nazwana w fachowej literaturze zespołem objawów gastro-kardiologicznych lub syndromem Roemhelda. W przypadku problemów związanych z sercem, bardzo istotne jest określenie, czy chodzi właśnie o ten przypadek. Leczenie zwężonego serca jest czymś innym niż przywracanie do zdrowia pacjenta z chorobą tego narządu polegającą na średnim ukrwieniu. To samo dotyczy stanów lękowych spowodowanych zwężeniem serca. Wymagają one całkowicie innego leczenia niż te pojawiające się z innego powodu.

Obolały kręgosłup
W krajach wysokorozwiniętych co druga osoba skarży się na bóle kręgosłupa. W Niemczech generuje to problem niezdolności do pracy u około 15 milionów obywateli. Jest to dużo więcej niż w przypadku jakiejkolwiek innej choroby. Jaki związek ma z tym jelito czy też wielki brzuch? Brzuch ma duży wpływ na pozycję kręgosłupa i tym samym naszą postawę. Wyobraź sobie, że twój brzuch to torebka typu nerka. Jest to taki rodzaj torebek, które widać często u osób podróżujących lub na przykład jeżdżących na rowerze; zapina się ją na biodrach i najczęściej przechowuje w niej wartościowe rzeczy. Oczywiście to nie ona powoduje problemy z właściwą postawą.
Jeśli jednak nasz brzuch osiągnie rozmiar walizki podróżnej i wyobrazimy ją sobie, że otacza nasze biodra, to związek pomiędzy otyłością a prawidłową postawą wydaje się być jasny i zrozumiały. W wielu przypadkach poprzez pochylenie się można go ukryć. Jeśli osoba z wielkim brzuchem cierpi na bóle kręgosłupa i obejmiemy ją od tyłu, jej brzuch się uniesie, a ona poczuje ulgę. Niestety, dowiedzie to także tego, że brzuch jest właściwą przyczyną problemu. To, jak sobie poradzi nasze ciało z dodatkowym bagażem na przedzie, zależne jest od tego, czy jesteśmy wytrenowani, umięśnieni czy też raczej słabo wysportowani. Aby wyrównać wagę, ciało wygina się albo do przodu, albo w tył. I jedno i drugie dla kręgosłupa oznacza to samo: kręgi nie są właściwie ustawione. Należy jednak podkreślić, że grozi mu jeszcze jedno nieszczęście: wypadnięcie chrząstki międzykręgowej! Chrząstki takie znajdują się pomiędzy kręgami kręgosłupa i mają włóknistochrzęstną strukturę. W ich wnętrzu znajduje się galaretowaty rdzeń o dużej zawartości wody, który łagodzi wstrząsy powstające podczas biegania lub skakania.
Gdy ze względu na brzuch stale utrzymujemy sylwetkę ciała wygiętą do przodu, podnosimy ciśnienie wokół obszaru przednich chrząstek międzykręgowych. Może zdarzyć się wtedy sytuacja podobna do tej, kiedy jemy hamburgera i poprzez silne ugryzienie wypada z niego kotlet. Przy odpowiednio wysokim ciśnieniu galaretowaty rdzeń przesuwa się do tyłu przebijając chrząstkę. Jej wypadnięcie jest bardzo bolesne i powoduje zazwyczaj nacisk na leżący w pobliżu kanał nerwowy. Tym faktem można wytłumaczyć wypadanie nerwów w nogach, pęcherzu, a nawet w jelitach.
Podobnie sytuacja wygląda przy sylwetce wygiętej do tyłu. Wtedy ciśnienie wywierane jest na obszar tylnych chrząstek międzykręgowych. Wypadnięcie ich zdarza się rzadziej, jednak jest bardziej bolesne. Nie prowadzi ono także do wypadnięcia nerwów, ponieważ po prostu w ich pobliżu żadne się nie znajdują.
Przy nieprawidłowej postawie dużo częściej występującą dolegliwością jest blokada kręgosłupa. Nierzadko jest ona powiązana z tak zwanymi korzonkami. Nierzadko także idzie w parze z niedostatecznie sprawnymi mięśniami leżącymi przy kręgosłupie. Taki stan rzeczy sprawia, że nie da się uniknąć kontuzji. Gdyby osoba, u której wystąpił ten problem, miała bardziej rozbudowaną muskulaturę, to ciężar grubego brzucha byłby wyrównany przyjęciem jeszcze innej postawy ciała. Istnieje ogromna ilość programów treningowych służących tak zwanemu zrzuceniu brzuszka, jednak nie rozwiążą one sedna problemu. Dzięki nim na pewno możemy wzmocnić jego mięśnie, co zasadniczo nie jest wcale złym pomysłem. Dzięki temu możemy na przykład wciągać brzuch i być może tym samym sprawić, że się zmniejszy. Dla przypomnienia chciałbym dodać, że duży brzuch nie zawsze jest świadectwem obżarstwa oraz miejsca, gdzie gromadzą się zbyt duże ilości kalorii. Do tego to wcale nie tłuszcz stanowi jego największą część. Dzięki specjalnym programom służącym poprawieniu stanu zdrowia naszego jelita, polepszenia naszych nawyków żywieniowych oraz nauczenia się wyboru odpowiedniego rodzaju produktów spożywczych możemy zminimalizować produkcję gazów oraz zapobiec powstawaniu trucizn, które rozleniwiają nasze jelita. W ten sposób także zdołamy pozbyć się męczącego problemu.

Źródło:  Adrian Schulte "Kupa szczęścia. Oczyść jelita, zyskaj zdrowie i dobre samopoczucie"  Wydawnictwo Vital
powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Brzuch staje się coraz większy, a serce i kręgosłup cierpią…


zobacz także:

Gardłowa sprawa

08-01-2018 01:37

Kłopoty z gardłem trwają przez całą zimę. Oto kilka rad, jak przed nimi uciec oraz co robić, gdy już nas dopadną.

więcej

Wzdęty brzuch - sprawdź, co jest powodem!

14-01-2018 01:04

Wbrew pozorom wzdęcie nie jest łatwym do zdefiniowania terminem. Najczęściej pacjenci opisują je jako powiększenie obwodu brzucha i jednocześnie mają wrażenie, że...

więcej

Ważne informacje o witaminie C

14-12-2017 00:52

Witamina C jest składnikiem niezbędnym do prawidłowego rozwoju i przebiegu około  15 000 procesów życiowych ze względu na aktywizowanie enzymów,...

więcej