Kalendarium, 09-02-2012

Poradnik zdrowia

powrót do listy

Starość – czy pamięta o wszystkich?

Senior

03-08-2010 10:16

Seniorzy
Seniorzy


Żyjemy coraz dłużej. Nasi przodkowie sprzed 5 tys. lat żyli średnio ok. 20 lat. W ubiegłym wieku nastąpiła rewolucja – pod koniec stulecia średni wiek życia kobiet np. w USA wynosił 80, a mężczyzn 75 lat. Obecnie ponad 10% ludzi na świecie ma więcej niż 60 lat, a szacuje się, że w 2050 r. liczba ta się podwoi.

Dzięki postępowi techniki i medycyny żyjemy dłużej. Dłużej też borykamy się z różnego rodzaju chorobami wieku starczego. To, w jaki sposób przyjdzie nam spędzić wydłużoną jesień życia, w dużej mierze zależy od nas. Sami najlepiej możemy się przyczynić do tego, żeby przeżyć ten okres godnie i w dobrym zdrowiu.

Od kiedy zegar przyspiesza

Tak naprawdę zaczynamy starzeć się wtedy, gdy o tym jeszcze nawet nie myślimy – już po 25. roku życia (już w tym wieku np. wolniej wytwarzany jest kolagen, komórki wolniej się regenerują i szybciej obumierają). Jednak za próg starości przyjmuje się 60. rok życia. Zazwyczaj starość dzieli się na dwa etapy: wczesną między 60. a 74. rokiem życia, i właściwą, po ukończeniu 75 lat. W pierwszym okresie organizm zachowuje jeszcze znaczną sprawność, widoczne zmiany w komforcie życia pojawiają się dopiero w okresie drugim. Oczywiście, nie są to podziały sztywne. Czasem osiemdziesięciolatek jest sprawniejszy fizycznie i umysłowo od sześćdziesięciopięciolatka. Wpływa na to wiele czynników:


    * dziedziczne skłonności – są rodziny, których członkowie dożywają przynajmniej do osiemdziesiątki, są też takie, w których choroby wieku starczego pojawiają się już po 60. roku życia;

    * choroby – znaczenie mają także te przebyte w dzieciństwie i młodości, zwłaszcza choroby przewlekłe, zaburzające przemianę materii, np. otyłość. Podczas ciężkiej choroby proces starzenia może nastąpić skokowo. Czasem wystarczy kilka tygodni, by sprawna osoba przeistoczyła się w niedołężnego staruszka, wymagającego stałej opieki;

    * czynniki środowiskowe – najważniejszy z nich jest styl życia. Siedząca praca, nadmiar obowiązków, stres, zły sposób odżywiania i mała aktywność fizyczna sprzyjają przedwczesnemu starzeniu się organizmu. Ważne jest też otoczenie, w którym żyjemy, stopień jego zanieczyszczenia, praca w szkodliwych warunkach. Bardzo pogarszają stan zdrowia nagłe tragiczne przeżycia, np. śmierć bliskiej osoby.

Otyłość i choroby zespołu metabolicznego

Choć epidemia otyłości dotyczy wszystkich grup wiekowych, to jednak osoby powyżej 60. roku życia są najbardziej nią zagrożone. Z wiekiem spada tempo metabolizmu, a ludzie starsi niechętnie zmieniają zwyczaje żywieniowe. W efekcie jedzą więcej, niż potrzebują. Rzadziej też niż młodzi podejmują próby pozbycia się nadwagi, zwłaszcza że tusza w podeszłym wieku jest w naszym kraju powszechnie akceptowana. Tymczasem razem z otyłością pojawiają się inne dolegliwości, bardzo groźne dla życia. Należą do nich: nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemia, cukrzyca typu II. Są częstą przyczyną śmierci ludzi w podeszłym wieku i zwykle występują razem.

W początkowej fazie zespołu metabolicznego, te schorzenia nie dają wyraźnych objawów poza ograniczeniem sprawności z powodu tuszy. Robią swoje po cichu, uszkadzając układ sercowo-naczyniowy (podnosząc ryzyko zawału serca i udaru mózgu), układ hormonalny oraz zakłócając działanie organów układu pokarmowego, przede wszystkim wątroby i trzustki. Zespół metaboliczny najłatwiej zdiagnozować podczas pomiarów masy ciała i badań biochemicznych. Przy określaniu zespołu metabolicznego bierze się pod uwagę otyłość brzuszną, poziom trójglicerydów, poziom cholesterolu HDL, ciśnienie krwi, poziom glukozy na czczo oraz poziom mocznika. U osoby, której wyniki trzech badań przekraczają wartości graniczne, stwierdza się zespół metaboliczny.

W walce z otyłością pomaga na pewno zmiana diety i dostosowana do wieku aktywność fizyczna. Redukcja kaloryczności posiłków, ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych i częstsze sięganie po warzywa i owoce doprowadzi w krótkim czasie do spadku masy ciała i poprawy samopoczucia. Jednak należy to robić pod kontrolą lekarza, ponieważ odchudzanie w starszym wieku może powodować nadmierną utratę masy mięśni i obniżenie gęstości kości (o odżywianiu się starszych osób przeczytasz na str. 68-69). Najważniejsze to nie głodzić się, bo to szybko doprowadzi do ogólnego osłabienia. Na przyspieszenie trawienia i regulację apetytu najlepiej wpływają częste, ale małe posiłki. Należy jeść pięć razy dziennie. Częste posiłki sprawią, że organizm przyzwyczai się do stałych dostaw składników odżywczych i nie będzie odkładał zapasów tłuszczu na czarną godzinę. Konieczne może też okazać się przyjmowanie leków obniżających ciśnienie, regulujących poziom cukru i cholesterolu.

Choroby zespołu metabolicznego mają jeden wielki plus – w dużej mierze można im zapobiec, prowadząc już w młodym wieku zdrowy styl życia.

Choroba Parkinsona

Cierpi na nią 1,5% ludzi po 65. roku życia. U chorych zniszczeniu ulegają komórki nerwowe w tzw. istocie czarnej mózgu. U zdrowego człowieka komórki te wydzielają dopaminę, przekaźnik chemiczny odpowiedzialny za transmisję sygnałów. Ta część mózgu odpowiedzialna jest za koordynację ruchów i emocje. Gdy zniszczeniu ulega więcej niż 80% komórek produkujących dopaminę, chory traci kontrolę nad płynnością ruchów, często też popada w depresję.

Na początku choroby zwykle zaczyna szwankować jedna połowa ciała. Pojawia się drżenie ręki pozostającej w spoczynku, utykanie na jedną nogę, szuranie stopą. Zmienia się charakter pisma – w miarę pisania literki stają się coraz mniejsze. Z czasem objawy obejmują całe ciało. Z powodu napięcia mięśni sztywnieją ręce, nogi, tułów, nieruchomieje twarz. Powoduje to spowolnienie ruchów, zakłócenie ich koordynacji i zaburzenie równowagi ciała. W efekcie chory może mieć trudności z prostymi życiowymi czynnościami – z chodzeniem, mówieniem, przełykaniem pokarmu.

Choroba Parkinsona jest trudna do zdiagnozowania. Lekarze polegają na analizie objawów i wywiadzie chorobowym. Dlatego czasem może być mylona ze zwykłymi objawami starzenia się. Podstawowym lekiem jest lewodopa, naturalna substancja pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, będąca prekursorem dopaminy. Dzięki niej przerwana transmisja sygnałów w mózgu ulega częściowej naprawie. Od czasu wprowadzenia lewodopy choroba Parkinsona nie skraca życia (choć nadal jest nieuleczalna), gdyż bardzo rzadko dochodzi do etapu, w którym chory jest unieruchomiony.

Przyczyna choroby Parkinsona nie jest znana. Mężczyźni zapadają na nią zdecydowanie częściej niż kobiety. Badania wykazują, że mogą ją wywoływać neurotoksyny, które do organizmu dostają się np. z pożywieniem lub na skutek przebywania w zanieczyszczonym środowisku. Pewne ilości neurotoksyn powstają podczas grillowania lub stosowania środków ochrony roślin. Choć ich jednorazowe dawki są małe, mogą się kumulować w organizmie i po pewnym czasie doprowadzać do choroby.

W profilaktyce ważny jest ruch. Wystarczy codziennie wykonywać ćwiczenia rozciągające, ćwiczenia dłoni i mięśni grzbietu, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia tej choroby:

    * ćwiczenia rozciągające – zmniejszą przykurcze mięśni i postępujące pochylenie sylwetki do przodu;

    * ćwiczenia dłoni – polegające na zaciskaniu w dłoniach małych piłeczek, pocieraniu jednej dłoni o drugą, kręceniu tzw. młynka oraz obracaniu splecionych dłoni w prawo i w lewo;

    * wzmacnianie mięśni grzbietu – należy położyć się na brzuchu i unosić nad podłogą wyciągnięte ramiona i nogi lub ruszać nimi, tak jak przy pływaniu żabką.

Choroba Alzheimera

Dziś zapada na nią co 20. osoba, która ukończyła 65 lat. Wśród osób, które mają więcej niż 85 lat, odsetek ten jest jeszcze wyższy –chora na Alzheimera jest już co piąta osoba. Prognozy wskazują, że do 2050 r. liczba ludzi dotkniętych chorobą Alzheimera się potroi.

W chorobie Alzheimera dochodzi do nieodwracalnego, szybkiego zaniku kory mózgowej. W ciągu kilku lat chory staje się psychofizycznym inwalidą i, niestety, umiera. Pierwszymi objawami są zaburzenia pamięci i częste zmiany nastroju. Później zaczynają szwankować funkcje poznawcze mózgu, takie jak odbiór i przetwarzanie informacji, pamięć i orientacja. Powoli zmienia się osobowość chorego i jego zachowanie. W zaawansowanym stadium choroby Alzheimera demencja uniemożliwia samodzielne funkcjonowanie. Chory nie rozpoznaje ludzi i przedmiotów, ma zaburzenia mowy, nie potrafi wykonać najprostszych czynności codziennych. Wymaga całodobowej opieki.

Nie ma leku cofającego lub choćby hamującego postęp choroby. Terapia skupia się na objawowym leczeniu zaburzeń pamięci i poprawie komfortu życia. Powinien ją prowadzić neurolog lub psychiatra.

Przyczyny tej choroby nadal nie są znane. Jeżeli w rodzinie był przypadek choroby Alzheimera, prawdopodobieństwo zachorowania wzrasta o 10%. Na pewno wpływ mają także choroby układu sercowo-naczyniowego, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia, przebyte udary. Podobnie działa długotrwałe palenie tytoniu oraz urazy głowy.

Większe szanse na obronę przed chorobą mają osoby uprawiające sport oraz odżywiające się zgodnie z zasadami diety śródziemnomorskiej, bogatej w witaminy C i E (chroniące przed wolnymi rodnikami) oraz witaminy z grupy B i kwasy omega-3 (zapewniające właściwe działanie układu nerwowego).

W walce z tą chorobą ważna jest również praca umysłu. Dobrze działają wszelkie intelektualne rozrywki, takie jak rozwiązywanie krzyżówek, gra w szachy lub scrabble.

Leczenie ludzi starszych

Osoby w podeszłym wieku stanowią większość pacjentów w przychodniach i szpitalach. Nic dziwnego, bo to oni najczęściej chorują, skarżąc się na wiele dolegliwości jednocześnie. Przeciętnie przyjmują od 5 do 10 różnych specyfików dziennie. Często te przepisane przez lekarza podczas ostatniej wizyty stanowią zaledwie część terapii, wiele leków bowiem ordynują sobie sami – bez konsultacji z lekarzem i podstawowej znajomości ich działania. Są to leki na receptę, które zostały po wcześniejszych kuracjach, kupione w aptece bez recepty albo ziołowe specyfiki niewiadomego pochodzenia, o niewiadomym składzie. Tymczasem dodanie każdego następnego leku zwiększa możliwość wystąpienia efektów ubocznych aż o 10%. W efekcie około 20% pacjentów szpitali w wieku powyżej 70 lat to osoby, które trafiły tam z powodu polipragmazji, czyli zażywania nadmiernej ilości leków. Gdy starsza osoba skarży się na kilka dolegliwości, przed lekarzem jest trudne zadanie dobrania takiego zestawu leków, który przyniesie ulgę we wszystkich chorobach i nie będzie miał skutków ubocznych. Nie jest to łatwe, bo zmiany w biologii i funkcjonowaniu starszego organizmu powodują też zmiany w działaniu leków. Zmniejszony udział wody w organizmie, a zwiększona zawartość tłuszczu sprawiają, że preparaty rozpuszczalne w tłuszczach są łatwiej wchłaniane, zaś rozpuszczalne w wodzie działają dużo słabiej. Gorzej pracująca wątroba sprawia, że leki nie są w pełni metabolizowane, zaś spadek zdolności filtracyjnej nerek powoduje, że organizm wolniej pozbywa się niektórych leków i ich metabolitów – wzrasta wtedy ich stężenie. Dlatego wskazane jest obniżanie dawek leków – im pacjent jest starszy, tym powinny one być mniejsze (nawet o 20% od powszechnie zalecanych). Dawki dobiera się indywidualnie, co kilka miesięcy konfrontując je ze stanem zdrowia. Dobrze więc byłoby, gdyby pacjenci szczerze przyznawali się, ile czego jeszcze sobie ordynują i żeby pytali zawczasu, czy mogą sięgnąć po lek bez recepty.

Pogodne życie staruszka

Początek siódmej dziesiątki życia to nie tylko próg biologicznej starości. To także czas radykalnych zmian w życiu – przejście na emeryturę, usamodzielnienie się dzieci, wchodzenie w rolę dziadków. Gdy z dnia na dzień ubywa obowiązków, starszy człowiek czuje się zepchnięty na boczny tor, uznaje, że jego życiowe role są już wypełnione, a jedyne, co go czeka, to osamotnienie, choroby i utrata samodzielności.

Badania nad sposobem życia polskich emerytów wykazały, że większość z nich spędza czas na zajmowaniu się wnukami, oglądaniu telewizji, czytaniu gazet i pracy na działce. Są jednak emeryci, którzy mają sposoby, by nie dać się starości:

    * akceptują nową sytuację – zamiast żałować minionej młodości, szukają pozytywnych stron jesieni życia i udowodniają sobie, że może ona być pogodna. Bierne poddawanie się ciężarowi lat nie daje niczego dobrego, wzmaga tylko strach przed tym, co przyniesie jutro. Psychologowie podkreślają, że ci, którzy akceptują zmiany, potrafią radzić sobie w nieoczekiwanych sytuacjach, traktując je jako źródło rozwoju ;

    * są aktywni fizycznie – uprawianie sportu od najmłodszych lat stanowi najlepszą inwestycję na czas emerytury. Polacy mają w Europie najniższy odsetek osób uprawiających sport. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia najlepiej jest uprawiać różne formy aktywności, np. marsze, jazdę na rowerze, pływanie, taniec oraz gimnastykę. Warto codziennie poświęcać na nie przynajmniej pół godziny. Dzięki temu organizm nie odzwyczaja się od wysiłku, a wyzwalające się wtedy endorfiny dodają energii i optymizmu. Oczywiście trzeba dostosować formę ruchu do swoich możliwości;

    * stosują dietę dostosowaną do wieku i stanu zdrowia – odpowiednia dieta nie przeciąża układu trawiennego i sprzyja dobremu samopoczuciu. Nie jest też wykluczone, że lekarz będzie mógł zmniejszyć dawki leków;

    * dbają o życie towarzyskie – samotność tylko nasila stres związany ze zmianą trybu życia. Statystyki pokazują, że ludzie, którzy czują się opuszczeni, chorują częściej i przedwcześnie umierają. Dlatego zamykanie się w domu jest najgorszym rozwiązaniem. Przede wszystkim należy pielęgnować kontakty z rodziną. Warto też bliżej poznać sąsiadów, regularnie spotykać się z przyjaciółmi, kolegami ze szkoły lub znajomymi z dawnej pracy;

    * nie spędzają czasu przed telewizorem – gdy pracujemy, narzekamy, że nie mamy czasu na rozwijanie zainteresowań. Gdy każdy dzień tygodnia jest jak niedziela, nie wiemy, co robić z wolnym czasem. Emerytura to dobry okres na nadrobienie braków – poznawanie świata (nawet jeśli będzie to najbliższa okolica), zajęcie się fotografią, haftowaniem lub sztuką prawdziwego gotowania. Rozwijanie zainteresowań ćwiczy umysł i stanowi motywację do działania. Można uprawiać hobby we własnym domu lub zapisać się na Uniwersytet Trzeciego Wieku. Ta forma edukacji jest w naszym kraju coraz popularniejsza. Działa już ponad 100 szkół dla emerytów – przy wyższych uczelniach, stowarzyszeniach, domach kultury, ośrodkach pomocy społecznej (www.utw.pl). Dzięki temu także osoby starsze mogą studiować psychologię, historię sztuki, religioznawstwo lub języki obce.

tekst: Katarzyna Przedpełska, konsultacja: dr n. med. Marek Kruk

Źródło:Farmacja i ja

Czytaj też:"Czym jest choroba Alzheimera?"
  "Niezbędnik opiekuna chorego na Alzheimera - Przyjmowanie leków "
                 "Choroba Parkinsona"
                  Poradnik Zdrowia -"Senior"
              


powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Starość – czy pamięta o wszystkich?


zobacz także:

Psyche i umysł w jesieni życia

09-09-2011 12:53

Wielu Polaków jest przekonanych, że Polska to nie jest kraj dla starych ludzi. Dlaczego? Bo emerytury niskie, a ceny wysokie, bo samotność, bo choroby... Czy...

więcej

Późna dorosłość, choroba i śmierć

03-03-2011 15:58

Rodzina musi poradzić sobie ze słabnącym zdrowiem fizycznym rodziców oraz świadomością nadchodzącej śmierci, a jednocześnie nauczyć się wykorzystywać...

więcej

Życie i długowieczność— problem starzenia się

07-01-2011 10:00

Starzenie się polega na stopniowym pogarszaniu się fizycznych i umysłowych funkcji organizmu, do którego dochodzi wraz z upływem czasu i które kończy się...

więcej