Kalendarium, 09-02-2012

Poradnik zdrowia

powrót do listy

Wychowywanie wnuków

Senior

12-07-2009 16:50

Wychowywanie wnuków
Wychowywanie wnuków

Wychowywanie wnuków ma bardzo długą tradycję. W niektórych blisko związanych społecznościach, na przykład w dziewiętnastowiecznych rodzinach górniczych z południowej Walii, pierwsze dziecko w małżeństwie było zazwyczaj wychowywane przez dziadków.

Ten zwyczaj dawał babci poczucie sensu, gdy jej własne dzieci już dorosły, a jednocześnie uwalniał młodą matkę od obowiązków w czasie, gdy dopiero uczyła się, jak być żoną. Dzięki temu matka mogła też nauczyć się wychowywania dzieci poprzez obserwację i pomaganie doświadczonej babci. Oczywiście matka i babcia mieszkały blisko, często w sąsiednich domach albo nawet pod jednym dachem, zatem dziecko nie traciło kontaktu z mamą.

To była kwestia wyboru, nie konieczności. W dzisiejszych czasach niektórzy dziadkowie są zmuszeni przejąć opiekę nad wnukami niezależnie od własnej woli. Ilu dziadków wychowuje swoje wnuki?
Niedawne badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii przez Franka Fielda, byłego ministra, pozwoliły oszacować, że około 130 000 „emerytowanych rodziców" wychowuje swoje wnuki, przejmując obowiązki nieobecnych lub niewydolnych matek i ojców. Ci dziadkowie żyją w różnych miejscach, a w wielu przypadkach ich nietypowa sytuacja skłania do namysłu i troski.


Koszt wychowywania wnuków jest jednym z głównych powodów zmartwień tych dziadków. Wychowywanie dzieci jest rzeczywiście kosztownym przedsięwzięciem, a szczególnie gdy bierzemy się za to ponownie u schyłku życia.

Niektórzy dziadkowie odkładają przejście na emeryturę, inni, już emerytowani, czują potrzebę powrotu do pracy, aby uporać się z dodatkowymi wydatkami, jeszcze inni korzystają z własnych oszczędności lub z pomocy państwa. Jeśli przejmujecie opiekę nad wnukami, możecie ubiegać się o zasiłek rodzinny, ale osoby, które chciały korzystać z pomocy państwa, narzekały na mnogość różnych form powodującą zagubienie.

Niech Wam się nie wydaje, że nie należy się Wam żadna pomoc tylko dlatego, że nie jesteście rodzicami. Jesteście upoważnieni do pomocy, a można się o nią starać na różne sposoby. Możecie dowiedzieć się szczegółów w urzędzie miasta lub gminy albo poszukać osób w tej samej sytuacji i przedyskutować z nimi tę kwestię.

Kolejnym problemem martwiącym dziadków jest ich własne starzenie się. Podejmując się wcześniej tych wszystkich drobnych zadań, takich jak odprowadzanie dziecka do szkoły, byliście świadomi tego, jak bardzo odbiegacie wiekiem od innych opiekunów (dziecko również zdaje sobie z tego sprawę). Ci dziadkowie zastanawiają się, czy wystarczy im sił tak długo, by dokończyć wychowywanie wnuków, czy też nadchodzące lata zmuszą ich do przekazania opieki nad dziećmi komuś innemu. Niektórzy podejmują się tego zadania w momencie, gdy muszą się zajmować również własnymi niedołężnymi   rodzicami - to są prawdziwi bohaterowie.

Warto dobrze się zastanowić przed podjęciem się tak odpowiedzialnego zadania. Małe trzylatki, które są tak słodkie i „przytulne", wyrastają na duże, pyskate nastolatki. Będziecie wtedy o ponad dziesięć lat starsi i musicie to wziąć pod uwagę.

Owszem, to trudne zadanie, ale tym bardziej należy zachować odrobinę czasu dla siebie. Utrzymujcie kontakty z organizacjami i grupami osób w Waszym wieku. Jeśli będzie taka potrzeba i będzie to właściwe, bierzcie ze sobą wnuki. Innymi słowy - nie izolujcie się.


Źródło: P. Williams „Dziadkowie na medal"; wyd. Sensus

Czytaj też:
Smutna starość
Mamo, Tato - pomóżcie - będziemy mieli dziecko!
Co dzieje się z rolą babci i dziadka kiedy rodzice rozstają się



powrót do listy
Komentarze [1] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Wychowywanie wnuków
Gość: Weronika | 16:36 04.05.2009 | odpowiedz »
Moja córka musiała podjąć pracę gdy nasza wnuczka skończyła 9 m-cy. Ja mając 56 lat straciłam pracę, więc podjęłam się opieki nad nasza małą Marią. Obecnie wnusia ma 2 latka i 6 miesięcy. Mieszkamy niedaleko siebie. Codziennie muszę być u córki i zięcia około 7 rano, a do domu wracam nie wcześniej niż o 19. Nasza córka Agata jest niestety wielką bałaganiarą i gdy wchodzę rano do ich kuchni, to po prostu robi mi się słabo. Wnusia jeszcze wtedy śpi, a ja zabieram sie do doprowadzenia kuchni do jakiegoś porządku, mycia naczyń po kolacji, szklanek po herbacie, garnków itp. I to powtarza się codziennie od ponad 2 lat. Nie potrafiłam widocznie wychować dobrze własnego dziecka, chociaż z zawodu jestem pedagogiem. Córka zawsze mi powtarza, abym nie myła, bo ona po powrocie z pracy to zrobi. Ale ja nie potrafię przygotowywać posiłków w kuchni dla małej, gdy zlewak jest załadowany nieumytymi naczyniami. Młodzi żyją obecnie zupełnie inaczej niż żyło w ich wieku moje pokolenie. Pracują po 10-12 godzin, drżą o swą pracę i po powrocie domu nie mają czasu na gotowanie tylko zamawiają lub kupują gotowe produkty, w postaci pizzy itp. Dlatego po powrocie od córki do własnego domu,zaczynam gotować dla naszej wnuczki oraz mojego małżonka. Mąz, czyli dziadek naszej wnusi, pomaga mi robiąc wszelkie zakupy. Nikt mi nie każe tego robić, ale serce mnie boli jako babcię, że mała Maria będzie skazana na jedzenie gotowych produktów w postaci pizzy lub chińszczyzny. Córka umie bardzo dobrze gotować lecz gdy wraca do domu jest bardzo zmęczona i zmaiast tracić czas na gotowanie chce pobawić się z córeczką. Gotuje tylko w soboty i niedzile. Marysia jest dzieckiem dość trudnym jeśli chodzi o jedzenie, ma problemy z uszkiem i dość często choruje. Nie wiem czy zaadoptuje się w przedszkolu, czego bym bardzo życzyła Jej i sobie. Kocham ponad wszystko tę malutką istotkę, ale często gdy wracam do domu czuję się tak bardzo zmęczona.


zobacz także:

Psyche i umysł w jesieni życia

09-09-2011 12:53

Wielu Polaków jest przekonanych, że Polska to nie jest kraj dla starych ludzi. Dlaczego? Bo emerytury niskie, a ceny wysokie, bo samotność, bo choroby... Czy...

więcej

Późna dorosłość, choroba i śmierć

03-03-2011 15:58

Rodzina musi poradzić sobie ze słabnącym zdrowiem fizycznym rodziców oraz świadomością nadchodzącej śmierci, a jednocześnie nauczyć się wykorzystywać...

więcej

Życie i długowieczność— problem starzenia się

07-01-2011 10:00

Starzenie się polega na stopniowym pogarszaniu się fizycznych i umysłowych funkcji organizmu, do którego dochodzi wraz z upływem czasu i które kończy się...

więcej