Kalendarium, 21-05-2012

Poradnik zdrowia

powrót do listy

Co robić, żeby nie pomagać w piciu?

Eros i Psyche

08-04-2008 10:03

Alkoholizm
Alkoholizm

Wprawdzie autorzy różnią się między sobą poglądami, jednak można przyjąć, że cechą charakteryzującą osobę współuzależnioną jest przekonanie o swojej zdolności do wywierania znaczącego wpływu na drugiego człowieka, pomimo powtarzających się niepowodzeń i cierpień z tym związanych.

Osoba współuzależnioną jest jednocześnie „ratownikiem" bliskiej sobie osoby i jej prześladowcą. Jest także jedną z ofiar tego patologicznego związku, który niewiele daje, natomiast bardzo dużo kosztuje.

Współuzależnienie jest więc pewną formą przystosowania się do nieprawidłowego układu relacji międzyludzkich, która umożliwia zachowanie dotychczasowego układu, a jednocześnie odbiera szansę na jego zmianę. Współuzależnienie w alkoholizmie określane jest często jako koalko-holizm.

Za istnieniem koalkoholizmu przemawiają następujące zachowania:

 

  • poddanie się rytmowi picia alkoholika;
  • przejmowanie za niego odpowiedzialności;
  • obsesyjne kontrolowanie go;
  • pomaganie i nadmierne opiekowanie się nim (w tym niedopuszczanie do tego, aby ponosił on pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań);
  • wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika, z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości (fraz zaniedbywaniem samego siebie.

Co robić, żeby nie pomagać w piciu?

Osoby współuzależnione są najczęściej nieświadomymi pomocnikami w piciu i w największym chyba stopniu przyczyniają się do odwlekania decyzji o jego zaprzestaniu i zwróceniu się o pomoc.

Pozostaje więc pytanie, jak się zachowywać i co robić, żeby nie pomagać w piciu. Podpowiedzi i wskazówek jest wiele, jednak znacznie trudniejsza jest ich realizacja. Oto garść propozycji:

 

  • nie należy zapominać, że alkoholizm jest chorobą przewlekłą i aby pomóc w wyzdrowieniu, trzeba koniecznie zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić;
  • nie należy również traktować alkoholizmu tak, jakby był hańbą dla rodziny. Jest to bowiem jedna z chorób, a powrót do zdrowia jest możliwy podobnie jak w większości innych;
  • nie należy traktować alkoholika tak jak niegrzeczne dziecko, bo przecież nie postępuje się tak, kiedy ktoś cierpi na jakąkolwiek inną chorobę;
  • wątpliwy sens ma robienie wyrzutów i wdawanie się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy alkoholik znajduje się pod działaniem alkoholu;
  • wygłaszanie kazań i robienie wykładów nie ma również większego sensu, ponieważ alkoholik prawdopodobnie wie już to wszystko, o czym chcemy mu powiedzieć. Można natomiast sprowokować go do dalszych kłamstw i wymusić obietnice, których nie będzie w stanie dotrzymać;
  • nie należy przyjmować obietnic, o których wiadomo, że nie będą możliwe w tym momencie do spełnienia;
  • dając okłamywać się i udając, że się wierzy można doprowadzić do tego, że alkoholik dojdzie do przekonania, że potrafi przechytrzyć;
  • używanie szantażu w formie „gdybyś mnie naprawdę kochał, to byś przestał pić" niczego nie zmienia, a jedynie zwiększa poczucie winy; nie mówi się przecież „gdybyś mnie kochał, nie przeziębiłbyś się";
  • wypowiadanie gróźb, których nie jest się w stanie spełnić pozwala alkoholikowi sądzić, że nie traktuje się poważnie swoich słów;
    nie warto sprawdzać ile alkoholik pije, bowiem i tak nie ma szans na to, aby wiedzieć o wszystkim;
  • szukanie schowanego alkoholu zmusza alkoholika do ciągłego wymyślania nowych kryjówek;
  • chowanie i wylewanie alkoholu jedynie skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go, a przecież wiadomo, że w końcu i tak znajdzie sposób, żeby się napić;
  • wspólne picie alkoholu nie spowoduje wcale, że alkoholik wypije w sumie mniej, natomiast odwlecze to niewątpliwie moment, w którym zdecyduje się on poprosić o pomoc;
  • nie należy robić za alkoholika niczego, co mógłby zrobić sam; natomiast usuwanie problemów, chronienie go przed ponoszeniem konsekwencji jego własnych, nieodpowiedzialnych zachowań (np. nieobecności w pracy lub zaciągania długów) przekreślają szansę na to, aby alkoholik zauważył, do czego doprowadziło go picie i aby zechciał zmienić swoje dotychczasowe postępowanie;
  • nie należy oczekiwać natychmiastowego wyleczenia, bowiem tak j ak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji jest długi, a nawroty choroby są możliwe;
  • bardzo potrzebne jest alkoholikowi otrzymywanie miłości, wsparcia i zrozumienia podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymywania się w trzeźwości.


W tych wszystkich działaniach pomocne jest wsparcie zarówno ze strony grup Al-Anon, jak i profesjonalistów.

Źródło: "BEZ TAJEMNIC - o uzależnieniach i ich leczeniu" Bohdan T. Woronowicz
Wydawnictwo Instytutu Psychiatrii i Neurologii

Czytaj też: "Choroba alkoholowa - Centra Wiedzy"

 

 

 


powrót do listy
Komentarze [1] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Co robić, żeby nie pomagać w piciu?
Gość: ruda | 20:12 26.07.2009 | odpowiedz »
moja matka utrudnia mi trzeżwienie ,jest kontrolerem. osoby współuzależnione koniecznie powinny byc w kontakcie z terapeutą.


zobacz także:

Seks oczami ich dwoje...

18-05-2012 00:05

Skąd u kobiety takie przywiązanie do mężczyzny, z którym poszła do łóżka? Dlaczego decyduje się na to później niż on? Czy facet pokocha kobietę...

więcej

Białe małżeństwa

08-04-2012 16:06

W łóżku wszystko jest możliwe, nawet cisza. Białe małżeństwa pokazują, że związek może trwać bez seksu. Warto jednak szczerze zapytać siebie i partnera...

więcej

Manipulacja i gry małżeńskie

02-03-2012 10:06

Ludzie często boją się mówić, co myślą, dlatego aby osiągnąć dany cel, podejmują różne „gry.” Wszyscy dobrze znamy tę strategię....

więcej