Farmakologiczne wspomaganie możliwości mózgu może być pułapką.
Leki poprawiające pamięć i koncentrację, przeznaczone np. dla osób cierpiących na demencję, czy dla hiperaktywnych dzieci stały się równie ”potrzebne” osobom zdrowym.
Takie ładowanie akumulatorów ma już swoją nazwę: neuro-enhancement, program dla współczesnego człowieka-maszyny, zdolnego na zawołanie doprowadzić mózg do stanu najwyższej sprawności.
W stanach wyczerpania na przykład pomaga modafinil, wynaleziony we Francji w latach 70. Pierwotnie stosowany był w leczeniu narkolepsji. Testy pokazały, że po zażyciu leku także mózg człowieka pozbawionego snu funkcjonuje na najwyższych obrotach. Tyle, że nie wiadomo, jakie są uboczne skutki takiej sztucznej stymulacji. A nie wiadomo, bo jak dotąd nie ma na ten temat długofalowych badań - informuje Deutsche Welle.
Bardzo zainteresowane neuro-enhancementem jest wojsko, które też eksperymentuje z modafinilem. Próby na pilotach samolotów bojowych wykazały, że po zażyciu preparatu są jeszcze sprawniejsi i mogą pracować dłużej utrzymując ten sam poziom koncentracji.
Osoby z depresją mimowolnie pogarszają sobie nastrój
02-01-2012 12:01
Cierpiący na depresję potrafią uruchomić kontrolowane strategie poprawy nastroju. Zdarza się jednak, że działania te niweczone są przez automatycznie działające...
więcejIntymny problem kobiet – zadbaj o siebie w wakacje
25-07-2011 00:12
Trwają wakacje i podczas letnich wojaży zapewne niejedna z nas będzie korzystała z basenów, saun i publicznych toalet. Miejmy się na baczności – są one...
więcej28-01-2011 09:50
Amerykańskim naukowcom udało się udowodnić, że niektóre części ludzkiego mózgu są w stanie tłumić nasze nałogi.
więcej