Kalendarium, 09-02-2012

Wiadomości

powrót do listy

W polskich szpitalach brakuje oddziałów dla wcześniaków

Dziecko

- Przegląd prasy

29-08-2008 09:31

Wcześniaki
Wcześniaki

W Polsce jest za mało miejsc specjalistycznej opieki nad wcześniakami, a niedobory w tej kwestii wywierają negatywny wpływ nie tylko na zdrowie dzieci i sytuację ich rodzin, ale też mają poważne skutki społeczne i ekonomiczne - stwierdzili specjaliści neonatolodzy, którzy w Warszawie uczestniczyli w konferencji prasowej inaugurującej kampanię edukacyjno-informacyjną pod nazwą "O!Słoń wcześniaka". Kampanię, która ma być odpowiedzią na pilne potrzeby wcześniaków oraz ich opiekunów, zorganizowało Polskie Towarzystwo Neonatologiczne (PTN) - podaje PAP.

Jak powiedział prof. Jerzy Szczapa, prezes PTM oraz Kierownik Kliniki Neonatologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, w Polsce każdego roku rodzi się około 24 tys. wcześniaków, z czego ponad 3,5 tys. to dzieci ważące poniżej 1500 g. Tak mała masa stanowi ogromne ryzyko przyszłych powikłań zdrowotnych, a jedyną szansą na prawidłowy rozwój jest odpowiednia opieka, która powinna być zagwarantowana na możliwie najwcześniejszym etapie życia.

„To niesłychane ważny problem w naszym kraju, gdyż dzieci takich rodzi się u nas zbyt wiele. Stanowią one 6-7 proc. wszystkich urodzeń. Tymczasem w krajach skandynawskich odsetek ten wynosi jedynie 2 proc.” – podkreślił prezes PTN.


Nadrzędnym celem akcji "O!Słoń wcześniaka" jest edukacja rodziców, pielęgniarek i lekarzy w zakresie opieki nad wcześniakami, a także podniesienie świadomości na temat zagrożeń, jakie wiążą się z faktem przedwczesnych narodzin. Organizatorzy kampanii chcą też zwrócić uwagę na potrzebę poprawy systemy doraźnej i długoterminowej opieki nad wcześniakami oraz potrzebę wyposażenia oddziałów noworodkowych w specjalistyczny sprzęt medyczny.

Głównym źródłem wiedzy dla rodziców będzie, działający już, serwis internetowy. Pod adresem wczesniaki.org.pl znajdą oni odpowiedzi na pytania i wskazówki dotyczące opieki nad wcześniakami, opis podstawowych problemów medycznych z nimi związanych, a także przydatne linki i adresy oddziałów neonatologicznych w Polsce. Uzupełnieniem serwisu będzie poradnik w formie papierowej, opracowany przez wybitnych lekarzy neonatologów.

Kolejnymi działaniami w ramach kampanii będą cykliczne szkolenia dla pielęgniarek oraz warsztaty dla lekarzy.

Jak powiedzieli specjaliści, główne problemy i wyzwania związane z opieką nad przedwcześnie urodzonymi dziećmi dotyczą ich przeżywalności, jakości przyszłego życia oraz kosztów hospitalizacji. Prof. Maria Kornacka, kierownik Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy Szpitalu Klinicznym im. Ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie, podkreśliła, że niezwykle ważny jest ten ostatni punkt, gdyż wcześniak przebywa w szpitalu średnio 4-5 miesięcy, a koszt opieki nad nimi sięga nawet ponad 150 tys. zł.

„Opieka nad przedwcześnie urodzonym dzieckiem wymaga zastosowania wysokospecjalistycznego sprzętu medycznego; jedno stanowisko to wydatek rzędu 500-600 tys. zł. – tłumaczyła prof. Kornacka. - Musimy zdać sobie sprawę, jaki jest koszt utrzymania takiego noworodka przy życiu i nie pozwolić, aby brak wiedzy i fachowej opieki zniweczył poniesione wydatki”.

Obecni na konferencji naukowcy potwierdzili, że przeżywalność wcześniaków w Polsce z roku na rok wzrasta. Jednak, co się z tym wiąże, coraz silniej odczuwany jest brak stanowisk do ich leczenia. Dodatkowo, na co zwróciła uwagę obecna na spotkaniu prof. Ewa Helwich, Konsultant Krajowy ds. Neonatologii oraz kierownik Kliniki Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, w 2006 r. zmniejszono, w porównaniu do roku 2005, liczbę oddziałów patologii ciąży o 16,7 proc., a liczbą łóżek o 12,3 proc. Jednocześnie liczba porodów zwiększyła się o 4 proc. „Można się więc spodziewać, że w roku bieżącym dla wielu rodzących po prostu zabraknie miejsc do porodu” – powiedziała lekarka.

Helwich podkreśliła także, że dane dotyczące umieralności wcześniaków w Polsce wciąż są zastraszające. Zajmujemy przedostanie (za nami jest tylko Grecja) miejsce wśród krajów starej Unii Europejskiej. Dlaczego tak się dzieje? „Liczba zgonów niemowląt pozostaje w ścisłym związku z występowaniem wcześniactwa. Tymczasem 80 proc. wcześniaków umiera w Polsce w pierwszym miesiącu życia. Przyczyny niepowodzeń są różnorakie, a najważniejsze z nich to: niewystarczająca opieka profilaktyczna nad ciężarną, utrudniony dostęp do badań specjalistycznych, niesprawnie działający trójstopniowy system opieki perinatalnej oraz styl życia ciężarnych kobiet, który odbiega od wymogów zdrowotnych” – wyjaśniała prof. Helwich.

„Nawet w Warszawie często okazuje się, że pierwszy kontakt z lekarzem ciężarna pacjentka ma dopiero podczas porodu” – podkreśliła neonatolog.

Lekarka przypomniała, że w Narodowym Programie Zdrowia na lata 2007-2015 umieszczono zagadnienie poprawy opieki zdrowotnej nad matką, noworodkiem i małym dzieckiem, a jednym ze środków, które mają to zapewnić jest unowocześnienie programu trójstopniowej opieki perinatalnej. System ten, jak wyjaśniła Helwich, polega na rozróżnieniu szpitali pod kątem ich specjalizacji. „W szpitalach pierwszego stopnia powinny być prowadzone zdrowe ciąże o normalnym przebiegu, w szpitalach drugiego stopnia powinien znajdować się oddział patologii ciąży, choć w ograniczonym zakresie, natomiast trzecim elementem systemu powinny być tzw. centra perinatalne, czyli wysoko wyspecjalizowane ośrodki, w których powinny rodzić się wcześniaki i tam być otoczone opieką” – powiedziała neonatolog.

***

Normalnie rozwijający się płód osiąga dojrzałość między 38 a 42 tygodniem ciąży. Zdrowy noworodek, urodzony o czasie, waży średnio 3,5 kg i ma 50 cm długości. Natomiast wcześniak przychodzi na świat przed końcem 37 tygodnia ciąży. Jeżeli masa jego ciała nie przekracza 2,5 kg, mówimy o niskiej masie urodzeniowej, a gdy jest niższa niż 1,5 kg, o skrajnie niskiej.

W 2006 r. w Polsce urodziło się ponad 3,5 tys. takich noworodków. Wymagają one intensywnej terapii neonatologicznej, która powinna być im zagwarantowana na najwcześniejszym etapie życia. Jak stwierdzili uczestnicy konferencji, oddziały neonatologiczne w całym kraju borykają się z problemami, które w bezpośrednim stopniu wpływają na poziom opieki oraz jej rezultaty. Niedobory lub braki podstawowego sprzętu (respiratorów, inkubatorów, pomp infuzyjnych czy kardiomonitorów) skutkują bardzo poważnymi konsekwencjami dla życia i zdrowia wcześniaków.

Wcześniaki różnią się od noworodków urodzonych o czasie nie tylko wyglądem zewnętrznym - cienką, przezroczystą skórą, brakiem lub słabo rozwiniętą tkanką podskórną, ale przede wszystkim zaburzeniami czynnościowymi – niedojrzałym układem oddechowym i immunologicznym, kruchością naczyń krwionośnych oraz ograniczoną zdolnością słyszenia.

Konsekwencje przedwczesnych narodzin są złożone, a rozwój wcześniaka jest uzależniony od jego masy urodzeniowej oraz tygodnia ciąży, w którym przyszedł na świat. Rokowania zależą przede wszystkim od dojrzałości narządów i tkanek dziecka. Najczęstsze problemy związane ze zdrowiem wcześniaków to: uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, retinopatia, zespół zaburzeń oddychania, problemy z jedzeniem, żółtaczka, martwicze zapalenie jelit, niedokrwistość, przewlekła choroba płuc oraz zwiększone ryzyko infekcji.

W wyniku długotrwałego przebywania w inkubatorze zaburzona zostaje także więź emocjonalna dziecka z matką. Dlatego, co podkreślają specjaliści, tak istotne jest stworzenie warunków sprzyjających odbudowaniu poczucia bezpieczeństwa dziecka oraz komfortu psychicznego matki. Bardzo często dzieci urodzone przedwcześnie wymagają także specyficznej rehabilitacji i fizjoterapii, a rodzice muszą nauczyć się, jak je podnosić, przewijać, kąpać i karmić.

Dzięki odpowiedniej opiece zdecydowana większość wcześniaków dogania w rozwoju swoich rówieśników.

„Trzeba przekazać społeczeństwu, że to ogromny problem społeczny, mimo że z pozoru dotyczy niewielkiej grupy osób. Oszczędzanie na tej grupie dzieci nie powinno mieć absolutnie miejsca, chociażby ze względów ekonomicznych” - powiedziała Ewa Helwich. Jak zauważyła, wcześniak pozbawiony odpowiedniej opieki może wyrosnąć na niepełnosprawnego dorosłego, który na przykład całe 70 lat swojego życia spędzi na wózku inwalidzkim. Tym samym narazi państwo na dużo większe koszty, niż te, których wymagałoby zapewnienie pełnej i specjalistycznej opieki zaraz po urodzeniu.

Katarzyna Czechowicz

źródło: PAP - Nauka w Polsce

powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: W polskich szpitalach brakuje oddziałów dla wcześniaków


zobacz także:

Psy i koty mogą zmniejszać ryzyko alergii u dzieci

07-09-2011 11:16

Rodzice nie powinni pozbawiać maluchów kontaktu ze zwierzętami. Psy i koty nie zwiększają, a mogą nawet zmniejszyć ryzyko alergii lub astmy u dzieci - wykazały...

więcej

Nieinwazyjne badania prenatalne- bezpieczne dla matki i dziecka

18-07-2011 00:43

Współczesna medycyna daje kobietom w ciąży nieznane dotąd możliwości w zakresie diagnostyki prenatalnej. Nieinwazyjne badania najnowszej generacji pozwalają...

więcej

Polki coraz bardziej świadomie planują macierzyństwo

24-01-2011 09:30

Aż 64 proc. Polek przyznaje, że planowało pierwszą ciążę, a średnia wieku, w którym polskie kobiety decydują się na pierwsze dziecko wzrosła o trzy lata.

więcej