Z rzucaniem palenia jest jak z fascynacją sportem. Dla każdego oznacza co innego. Dla jednych sport to poligon – krew, pot i łzy. Przywdziewają przyciasne spodenki i biegną na siłownie. Dla innych -- w tym dla mnie -- sport to ostatnia strona gazety i paczka (!) papierosów wypalonych podczas oglądania meczu.
więcejPozwolą Państwo, że się przedstawię - nazywam się Tomek i jestem palaczem... Nie, nie jak ten pan, który spowodował, że dwa lata temu, cała Polska poznała wyniki wyborów godzinę później. Choć on też... Znaczy się -- on zapewne, był palaczem w dwójnasób -- ja tylko w sensie tego palenia, które zabija.
więcej