Kalendarium, 18-05-2012

Blogi

powrót do listy

Ilu odchudzających się mężczyzn potrzeba do zapalenia żarówki

Moje zdrowie

Od stówy w dół

31-01-2008 12:33

ludzka bateria
ludzka bateria

W Europie dobrze wiemy, że amerykanie to nieuki... Spośród wielu rzeczy, których przeciętny Amerykanin nie wie, jest odpowiedź na pytanie: co to jest kaloria? W Europie wiemy co to jest kaloria i wiemy, że Amerykanie nie wiedzą. Co więcej - lubimy się z tej ich niewiedzy śmiać - być może dlatego tak wielką popularnością cieszył się kilka lat temu antyhamburgerowy dokument Supersize me!


Bohater filmu, przypominam, z własnej nieprzymuszonej woli, postanowił żywić się wyłącznie w McDonaldzie – czyli wstąpił na tą samą dietetyczną ścieżkę wojenną co ja, tyle że kroczył nią w przeciwnym kierunku. Film chodzi mi po głowie ostatnio, głównie ze względu na zazdrość jaką we mnie budzi… Co tu kryć, ślinka mi cieknie na samą myśl tortur, które nieszczęśnik musiał przejść!

O ile pamiętam, rzeczonych kalorii dziennie pochłaniał około 5000, czyli dużo za dużo i wciąż czuł się na zmianę opchany i głodny. Do tego dochodziło rozdrażnienie, złe samopoczucie i – pod koniec eksperymentu – niemalże terminalne pogorszenie zdrowia. Zakładam, że w mojej walce o lepszą dietę nie grozi mi to ostatnie. Nie czuję się też opchany. Natomiast głód, rozdrażnienie, samopoczucie, że szkoda gadać – i owszem, wszystko na raz, proszę bardzo…


Stąd zacząłem myśleć o kaloriach. Początkowo, miałem zamiar jedynie połowicznie nawrócić się na "odchudzanie" wpisując na indeks hamburgery i inne śmieci. Za skarby świata nie chciałem pozwolić takim słowom jak: "kaloria", "wartość odżywcza", "metabolizm", czy "przegryzka" wkraść się do mojego słownika. Problem w tym, że, chyba cierpię, kurcze, na "zaburzenia łaknienia" (Wkradają się! Wkradają! Wystarczy, że opuszczę gardę, a nowomowa z kolorowych magazynów zajmuje puste miejsca pozostawione przez "zestaw powiększony", "na wynos" i "tarty ser") . Nie wiem ile powinienem jeść. Wiem, że własnym odczuciami nie mogę się kierować, o nie! Robię tak od jakiegoś czasu, a wciąż jestem gruby i głodny.

Jako Europejczyk biegle posługujący się systemem metrycznym, wiem co to jest kaloria. Wiem nawet, że kaloria, ta nasza powszednia, to taka zdrobniała, pieszczotliwa nazwa kilokalorii... Wiem też ile kcal powinienem dostarczyć organizmowi dziennie, aby zachować wagę . Czyli na śniadanie... Może inaczej...

Kilka lat przed Supersize me! dwóch amerykanów o polskim nazwisku nakręciło film w zasadzie o tym samym, czyli o złym systemie żerującym na bogu ducha winnych ludzkich istotach. Nie wiadomo czy autorzy Matrixa wiedzieli co to kaloria. Skoro jednak, jak twierdzą miłośnicy filmu, wiedzieli co to symulakrum...

Przypominam – maszyny rządzą światem, a potrzebną do życia energię czerpią z ludzkich ciał. Żeby przedłużyć życie „baterii”, podpinają ich mózgi do wirtualnej rzeczywistości i o tym cały film i jeszcze dwa następne.

Staram się wyrugować jedzenie z wyobraźni, bo nadmiar myślenia kończy się często jakąś autodestrukcyjną wizytą w Burger Kingu, więc zastanawiam się nie nad tym co jeść na śniadanie, ale ile miałaby ze mnie taka krwiożercza maszyna... Film Wachowskich nie daje odpowiedzi na pytanie ile bio-energi mogłaby pobrać z mojego prawie-truchła, ale załóżmy, że aż 100% tego co mi wpompuje rurką. Maszyna waży mnie, mierzy, odpala sobie kalkulator zapotrzebowania kalorycznego, mechanicznym chichotem kwituje wybór opcji "mało aktywny tryb życia" i wychodzi jej, że aby utrzymać moją wagę i podstawowe funkcje życiowe musi karmić mnie dziennie papką o wartości energetycznej rzędu 2.5 tys kalorii, co robi z przyjemnością, bowiem z papki nie ma pożytku, ale już z bio-energii moich komórek tak. Ile pożytku?

Jako Europejczyk biegły w posługiwaniu się systemem metrycznym wiem, że Kcal to energia potrzebna do podniesienia temperatury kilograma wody o 1 stopień Celsjusza. Moja dzienna dawka wystarcza więc – w dużym uproszczeniu – żeby doprowadzić od temperatury pokojowej do wrzenia 31 i ćwierć litra wody... Woda różnie się gotuje w różnych warunkach, stąd tyle wariantów kalorii co gotujących wodę, ale przyjmijmy, że maszyna karmi mnie 2.5 tys. kalorii termochemicznych, które mają tą przewagę nad kaloriami "międzynarodowymi", że łatwiej przeliczają się na Dżule (1 Kcal = 4.184 KJ vs 4.1868)... A Dżule przeliczymy na Waty i maszyna będzie sobie mogła zapalić żarówkę. Uwaga:

2500kcal/24h * 4.184 = 10460KJ/24h * 1000/3600 = 121 J/s = 121 W

Jakby ktoś nie wierzył – obliczenia dokonał pierwowzór Matrixa, czyli Wielki Kalkulator. Wychodzi, że maszyna może sobie mną zapalić dwie średnie żarówki, co robi jeszcze mniejsze wrażenie niż 31 litrów zagotowanej wody.
Dieta 1000 kcal, która jest dla mnie czymś niepojętym, daje około 48 watów, czyli nawet zwykłego komputera się nie włączy... (Dziewczyny – uważajcie!)

Co z tego wynika? Tj. poza faktem, że żeby zapewnić moc elektryczną generowaną przez warszawskie Siekierki maszyny potrzebowałyby ponad pięć milionów delikwentów o zbliżonych do mnie parametrach? Wynika to co zwykle: a) jem za dużo i b) to i tak strasznie mało, a więc c) mam prawo być głodny.

Linemed.pl kibicujący mojej torturze podrzucił mi nieco literatury dla odchudzających głodomorów. Wiem już nawet co to jest „pusta kaloria” i z pewnym obrzydzeniem opowiem o tym Państwu niebawem. Póki co od „300 pustych kalorii” o wiele łatwiej przechodzi mi przez gardło „pączek”… Powiem więcej – różnica między „600 pustych kalorii” a „2 pączki” jest już kolosalna, a między „900 pustych kalorii” a „3 pączki” prawie metafizyczna… Tego jednego dnia w roku (dziś wypada tłusty czwartek) pączkowe kalorie powinny być nie „puste”, a przynajmniej nadziewane…

powrót do listy
Komentarze [2] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Ilu odchudzających się mężczyzn potrzeba do zapalenia żarówki
Gość: Paula KHER, Berlin | 20:51 24.06.2010 | odpowiedz »
KALORIA. KILOKALORIA. BH.22. MOTTO: KALORIA, kilokaloria czy Ktoś wie o co CHODZI !? Kaloria - (łac. calor - ciepło) historyczna jednostka ciepła, obecnie gdy ciepło jest utożsamiane z energią jest pozaukładową jednostką energii (skrót cal); często używana jest jednostka wielokrotna kilokaloria (skrót kcal); 1 kcal = 1000 cal. Dawniej definiowana jako ilość ciepła potrzebna do podgrzania, pod ciśnieniem 1 atmosfery, 1 g czystej chemicznie wody o 1°C od temperatury 14,5 °C do 15,5 °C. 1 cal = 4,1855 J 1 KALORIA ____ogrzewa 1 gram wody o 1 stopień C. 1 KILOKALORIA ____ogrzewa 1000 gram wody o 1 stC. 1 gram węglowodanów to 4 kcal, tzn. ogrzeje 4000 gram wody czyli 4 litry. Ilość ciepła po spaleniu np. 100 gram fasoli, tj. ok. 300 kilokalorii. 300 kilokalorii ogrzewa = 300 000 gramów wody tj. 300 litrów wody. Co dalej, gdzie to ciepło z przemian ? GDZIE jest spalarnia, który to piec do spalania, gdzie ciepło jest odprowadzane ? GDZIE mamy ciepłownię lub piec ciepłowniczy kumulujący tę ENERGIĘ ? GDZIE ?, Kto odpowie na te pytania ? Czy niektórym ROZUM odebrało ?! Kto tę bzdurę wyjaśni, GDZIE się spala w żołądku jest ognisko, czy w jelitach i jak to ciepło jest odprowadzone, z przemian biochemicznych, CIEPŁO !? BAWMY SIĘ w dobry kabaret i wyjaśnijmy tę BZDURĘ ?! Przypominam WSZYSTKIM, że żyjemy na planecie o nazwie Ziemia i jeszcze nie postradaliśmy swoich zmysłów. P. S. Ci którzy głoszą teorię o kilokaloriach mają: NIEREALNY odbiór RZECZYWISTOŚCI, to najdelikatniej mówiąc, lub inaczej plotą od rzeczy, a MY to słuchamy i mamy to podobno swoimi organizmami REALIZOWAĆ. UFFF !! Jak gorąco od tych kilokalorii w tym __IRRACJONALNYM i nierealnym przecież przekazie. Mamy dobitny, oczywisty wynik tej teorii: czyli rosnącą plagę OTYŁOŚCI i Cukrzycy typu 2. I co, i NIC, a to już jest przykre. __PODPOWIEDŹ: Artyści odmalowali, tak solidnie namalowali: plagę OTYŁOŚCI i plagę Cukrzycy typu 2, i chcą tymi samymi farbami malować dalej. Czas zapytać o farby !! __PUENTA: 1. Elementarz dla 7 letniego dziecka napisany jest bez błędów. WYNIK: wszyscy umiemy bezbłędnie i czytać, i pisać . 2. Książki o żywieniu dla ludzi napisane są oto tak, że: przedstawiona w nich wiedza jest: __NIEPEŁNA, __NIESPÓJNA i nie oddaje prawd przyrodniczych __REALISTYCZNIE. Nie umiemy wobec tego, czytać zależności żywieniowych ułożonych przez gospodarza planety ZIEMIA, tj. przez PRZYRODĘ !! WYNIK: wszyscy tyjemy, no i zaczynamy mieć cukrzycę typu 2. Kaloria, kilokaloria KTO potrafi to wyjaśnić !! Czy Nikt się nie orientuje w identyfikacji kalorii i kilokalorii. R E F L E K S J A: __INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze. IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes. Zobacz też: __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku. Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL __ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/
Gość: Anastazja SHAR, Łódź | 21:01 22.03.2011 | odpowiedz »
INDEKS ŻYWIENIOWY, to tak. Cukrzyca typu 2, OTYŁOŚĆ; nie !! BH.56. MOTTO: IŻ produktu. * PRZY PROBLEMACH Z ODŻYWIANIEM, PRZY ZWALCZANIU OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2: Niezmiernie pomocne są tabele z produktami odpowiednio prozdrowotnie, odchudzająco i antycukrzycowo sklasyfikowanymi wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu. TABELE TE OPRACOWALI NAUKOWCY Z KRAKOWSKIEGO INSTYTUTU NAUKOWEGO: O nazwie: IRL KRAKÓW. Spróbuj tak jeść, choćby kilka dni, a poczujesz się lżej i zdrowiej. Jemy niskotłuszczowo, 0% zatruwających toksyn, energetyczne tzw. NISKIE węglowodany, tj. do 26% wzrostu. Pokarmy o właściwym doborze białek, oraz co niezmiernie istotne, nie zawierające toksyn spowalniających i zatruwających nasze organizmy. Skuteczne, zdrowe i warto !! DOSTOSOWANIE SIĘ DO TABEL ZALECANE I DOZWOLONE, POZWALA W 2-3 DNI: Ustabilizować poziom cukru we krwi i NIE jest to TRUDNE !! * KONKLUZJA finalna: Ilość żywności należy bezwzględnie dostosować do trybu życia, czyli zapotrzebowania energetycznego własnego organizmu. Najistotniejszym stabilizatorem wyrównywania braków energii u człowieka jest bez wątpienia tzw. CHLEB typu KR-IRL. Wskazana jest także zasadotwórcza cytryna ok. 2,5-4 sztuk/24h. Sok z cytryny neutralizuje kwasowość soków trawiennych pustego żołądka zmniejszając łaknienie. R E F L E K S J A: INDEKS ŻYWIENIOWY, a; INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze. IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody, czyli sfera faktów. IG; to wirtualne poglądy, dezinformacja, obłuda i biznes. ZOBACZ TEŻ; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW. Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku. Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. Rozdział R33 zawiera zestaw ćwiczeń na MIĘŚNIE OKOŁOKRĘGOSŁUPOWE, które w praktycznej, indywidualnej realizacji, finalnie rozwiązują problem bólów kręgosłupa u człowieka. AUTOR: INSTYTUT naukowo-badawczy im. Prof. Ryszarda Lorenca w Krakowie. Wydawca: Wydawnictwo Naukowe INSTYTUTU IRL KRAKÓW *** Skrót adresu strony w Internecie_______: INSTYTUTIRL ADRES_______: http://www.instytutirl.com.pl/


zobacz także:

Efekt jojo

03-03-2008 09:12

Efekt jojo polega na tym, że jak już się człowiek wreszcie odchudzi, to od razu tyje, co jest frustrujące niemalże tak, jak próba nauczenia się obsługi tej...

więcej

Ilu odchudzających się mężczyzn potrzeba do zapalenia żarówki

31-01-2008 12:33

W Europie dobrze wiemy, że Amerykanie to nieuki... Spośród wielu rzeczy, których przeciętny Amerykanin nie wie, jest odpowiedź na pytanie: co to jest kaloria?...

więcej

Po trzech dniach jestem głodny.

10-01-2008 12:38

Gdzie tam po trzech! Właściwie od razu jak postanowiłem coś zrobić ze swoją nadwagą poczułem się głodny jak wilk. Miejski wilk. Taki co by konia zjadł w zestawie z...

więcej