Kalendarium, 21-01-2018

Blogi

powrót do listy

Asertywność nie jest dla prawdziwych ludzi

Okiem eksperta

e-psychologowie.pl

05-01-2009 13:16

Refleksje psychologa
Refleksje psychologa


To kolejne  modne słowo. Słyszymy, że powinniśmy być asertywni, umieć odmawiać, mówić innym NIE!. Czasem możemy też dowiedzieć się od kogoś, że jesteśmy „zbyt asertywni", co zwykle oznacza zbyt pewnych siebie, aroganckich lub po prostu takich, którzy robią to, co uważają niespecjalnie licząc się ze zdaniem innych ludzi. Czasem sama się gubię w tym gąszczu potocznych definicji asertywności, zapominając co tak naprawdę oznacza ten popularny termin.


Jeśli chodzi o definicję stosowaną w psychologii; „asertywność to termin oznaczający bezpośrednie wyrażanie emocji  i postaw w granicach nie naruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych". Asertywność to przestrzeń pośrodku kontinuum zachowań, gdzie z jednej strony mieści się ulęgłość, a z drugiej agresja. To myślenie o sobie i innych; „ja jestem ok. i Ty jesteś ok. (W przeciwieństwie do uległości; „ja nie jestem ok., Ty jesteś ok." oraz agresji; „ja jestem ok., Ty nie jesteś ok."). O asertywności fachowo pisała też pani Maria Król-Fijewska, używając sformułowania, które dość powszechnie się przyjęło; „asertywnie oznacza; stanowczo, łagodnie, bez lęku" - odmawiać, ale też prosić, czuć się, po prostu być.


Dla mnie, bardzo ważne w asertywności jest właśnie to ostatnie. To nie tylko odmawianie, jak powszechnie się uważa, nie tylko wyrażanie własnych odmiennych poglądów, odwaga, siła przebicia, przebojowość? Asertywność to przede wszystkim głęboki szacunek do siebie samego i do innych ludzi. Taki sam, dzielony sprawiedliwie po równo. To akceptacja własnego terytorium, z własnymi poglądami, potrzebami, emocjami, lękami, nawet z własnym szaleństwem i głupimi pomysłami ;o) Ale w rewanżu oddanie takiego samego, równego pola innym. Akceptowanie tego, że oni też mogą czasem zachować się dziwnie, w dla nich tylko zrozumiały sposób. Przyjmowanie tego, że jeśli zapytamy lub poprosimy o coś, oni też mają prawo nam odmówić. Nie musi to oznaczać odrzucenia czy braku sympatii dla nas, po prostu KAŻDY człowiek ma prawo powiedzieć „nie". Być sobą, mieć swoje lepsze i gorsze dni, mieć swój własny świat, niezwiązany z naszym.

I tu może włożę kij w mrowisko, ponieważ w tym sensie, asertywność odrobinę zahacza o pewnego rodzaju chłód emocjonalny, gdyż te światy niespecjalnie się przenikają. To traktowanie z dystansem innych, pilnowanie (choć ciągle stanowczo, łagodnie i bez lęku!) by nie wchodzili na nasz teren i abyśmy my nie przekraczali ich psychologicznych granic w nadmiarze prowadzi do ... izolacji. W takim świecie każdy funkcjonowałby w swoim własnym baloniku, obijając się delikatnie o sąsiadów, by broń Boże nie nadwyrężyć obwódki. Dochodzimy oto, proszę Państwa chyba do tego, co zawsze. Wszystko w nadmiarze szkodzi, nawet asertywność. I to nie dlatego, że można być zbyt asertywnym - czyli przesadnie pewnym siebie, bo to zwykle jest już agresja. Asertywność rozumiana w jej głębokim psychologicznym sensie szacunku i akceptacji, naprawdę wiele daje. Jednak człowiek nie jest idealny i bardzo dobrze.
To też jest punkt, do którego po raz kolejny dochodzę w swoich rozmyślaniach.  Nie przystają do niego żadne sztywne szablony, choćby najgłębiej filozoficznie poprawne. Czasem po prostu trzeba wrzasnąć na kogoś, bo inaczej rozsadzą nas emocje, albo poddać się bez walki, kiedy siły brak. Jeśli czynimy to świadomie - w zasadzie to ciągle asertywność, menedżera zarządzającego swoimi relacjami z innymi. Ale jeśli nie ma w tym grama zdrowego rozsądku, a tylko ślepa furia, blada rozpacz lub cokolwiek innego, obcego robotom - osobiście uważam to za absolutnie poprawne i na miejscu, bo ludzkie przecież. A asertywność w nadmiarze, proszę Państwa ludzka po prostu nie jest.

Izabela Jung-Wolska
Internetowa poradnia psychologiczna e-psychologowie.pl

Poradnia e-psychologowie.pl - profesjonalna pomoc psychologiczna bez wychodzenia z domu.
Anonimowo, bezpiecznie, wygodnie.


powrót do listy
Komentarze [3] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Asertywność nie jest dla prawdziwych ludzi
Gość | 10:21 14.01.2009 | odpowiedz »
ale jakie modne słówko! asertywność... nawet urzędy pracy uważają ją za kwestię najważniejsza. No bo i po co robić szkolenia zawodowe? Przyuczające do zawodu, podnoszące kwalifikacje. Nie, to niepotrzebne. Asertywność najważniejsza! Dlatego co chwila nowe szkolenie wyzwalające tę umiejętność... i to pojętą w sposób tylko i wyłącznie najpopularniejszy - naucz się odmawiać!...
Gość: milka | 08:45 12.06.2009 | odpowiedz »
jak być asertywnym http://sztuka-zycia.netbird.pl/
Gość: Svenn | 17:12 18.09.2009 | odpowiedz »
Psychologowie ucza nas odmawiac... zadziwiajace! A przynajmniej czasami laczy sie to z zadziwiajaca slepota. Nie zrobie chorej kolezance herbatki, bo zabierze mi to 5 minut cennego czasu, ktory moglabym poswiecic na... no, wlasnie na co? A nie zdaje sobie sprawy, ze jesli zrobie jej ta herbatke, to bedzie duza szansa, ze ona mnie polubi i bedzie w przyszlosci dzialac na moja korzysc. Oczywiscie, moze mnie wykorzystac i strace cenne 5 minut swojego cennego zycia. Takie ryzyko zawsze istnieje. Ale jesli bede odmawiala ZAWSZE - strace wiele cennych przyjazni, ktore moglyby dac mi wiele szczescia. Znacznie wiecej niz zycie w samotnym baloniku, lagodnie odbijajacym sie od innych balonikow. Tylko odwazni i silni nie boja sie byc nieasertywni!


zobacz także:

Walka płci

03-03-2009 15:09

Życie w opozycji, czy dążenie do harmonii? Spieranie się o to, co przynależne nam „z urodzenia", czy też czerpanie zysków i przyjemności z uzupełniania...

więcej

Narodziny rodzicielstwa

27-01-2009 17:05

Wiele napisano już o tym, jak wyjątkowym uczuciem jest miłość do dziecka. Jak cudownie to nowe, nieznane dotąd z autopsji uczucie może dopełnić, a często wręcz...

więcej

Asertywność nie jest dla prawdziwych ludzi

05-01-2009 13:16

To kolejne  modne słowo. Słyszymy, że powinniśmy być asertywni, umieć odmawiać, mówić innym NIE!. Czasem możemy też dowiedzieć się od kogoś, że...

więcej