Kalendarium, 18-05-2012

Blogi

powrót do listy

O byciu zdrowym inaczej i o zdrobnieniach

Moje zdrowie

Z pamietnika młodej mamy

16-09-2008 12:21

Pierwszy tydzień asymilacji w żłobku diabli wzięli. Zaraziłam i dziecko i męża i mamę moją i tatę grypą. O szczegółach nie będę tu prawić, bo mogą być w pewnych momentach niesmaczne. Jestem zła i rozgoryczona, że to się stało akurat teraz, w trakcie pierwszych dni w żłobku.

Miałam tydzień urlopu – połowę przechorowałam i teraz jestem na zwolnieniu. Jeśli chodzi o moją absencję w pracy to jakoś to przeżyję. Szkoda mi natomiast pierwszego tygodnia w żłobku Karoli. Tym bardziej, że szło nam całkiem nieźle! Ech. Była młoda u lekarza dostała masę przedziwnych leków i zdrowieje powoli. Ja również.

Teraz jeszcze kilka słów o zdrobnieniach, które to doprowadzają mnie do rozpaczy nieustannie. Zdarza się, że ktoś na ulicy zachwyci się moim dzieckiem. Kiedyś jednak pani ekspedientka (skądinąd chcąc być miłą) rzekła do mnie tymi o to słowami : „O jaka śliczniunia dzidzia. Podobna do mamusi”. Nie ukrywam, że wryło mnie w ziemię i zapewniam, że nie przeinaczyłam jej słów. Cóż za talent! Takich zdrobnień to nawet w niektórych gazetach dla świeżo upieczonych mam nie ma, a jest ich tam wiele. Moim zdaniem w ilościach niemożliwych do przełknięcia. Nie od dziś wiadomo, że są tam zawsze: brzuszki, raczki, główki, nóżki, buteleczki, obiadki, malusie dzidzie i słodkie kupeczki.


Czasem czytając niektóre artykuły mam wrażenie, że traktuje się mnie (nie tylko jako konsumenta tychże, ale również jako matkę dziecku) jak infantylną, niezbyt rozgarniętą kobiecinę. Zapeniam jednocześnie co poniektórych sceptyków, że zajście w ciąże tudzież urodzenie dziecka nie zmienia mózgu statystycznej kobiety w móżdżek.

Mój słownik i moja percepcja naprawdę akceptują brzuchy, nogi, i ręce czy głowę jako części ciała dziecka (tlumaczę: cząstki ciałka dzidziusia). Nie odbieram ich jako oschłych czy nieuprzejmych. Natomiast od zbytniej ilości niuniusiowania mam wrażenie, że zostałam przeniesiona na jakąś zupełnie inną planetę.

powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: O byciu zdrowym inaczej i o zdrobnieniach


zobacz także:

Rutyna, a zdrowie psychiczne człowieka

10-12-2008 11:57

Dzieci kochają rutynę, wtedy to czują się bezpieczne. Pozwala ona im zrozumieć otaczający je świat. Natomiast rodzicie (a przynajmniej my) niekoniecznie cieszymy się...

więcej

Czego ryczy, czyli moje dzidzi płacze (vol 1)

01-11-2008 19:02

Płacz dziecka to jego jedyny sposób komunikacji ze światem. Tak, tak. Wiemy, wiemy. Od zawsze wzbudzał w dorosłych o litość, i na pewno zniecierpliwienie....

więcej

Dziecięca skłonność do uzależnień

14-10-2008 20:18

Smoczki, miśki, butelki, pierś, ulubione kocyki, bajki. Nawyki. Rutyna i przewidywalność zachowań. Rodzice. Dzieci są wręcz mistrzami uzależnień.

więcej