Kalendarium, 18-11-2017

Blogi

powrót do listy

Anioł i diabeł...

Okiem eksperta

e-psychologowie.pl

01-09-2008 09:21

Refleksje psychologa
Refleksje psychologa

Mało kto z nas jest skrajnie dobry lub skrajnie zły. Zwykle jesteśmy mniej lub bardziej jednorodną mieszanką „czarnego i białego”. Często wykorzystywanym motywem dla zobrazowania tej wewnętrznej niezgody jest anioł siedzący na jednym, a diabeł na drugim ramieniu biednego człowieka – biednego, bo obie istoty szepczą mu coś do ucha i każda pragnie przekonać do swojej racji. A człowiek taki rozdarty pomiędzy nimi, taki nijaki, szary właśnie i zarówno wstrząśnięty tym faktem, jak i zmieszany.



A może to powinno być trochę inaczej? Może dużo ciekawsze od tej nudnej, ubezwłasnowolnionej szarości było by godzenie w sobie zarówno śnieżnej bieli, jak i czarnej, mrocznej strony? Może właśnie na tym polega pełnia osobowości, że jesteśmy i tacy i tacy. Że nie jesteśmy zamknięci, ostatecznie zapisani w jakimś konkretnym kolorze, tylko możemy swobodnie ewoluować i POZWALAĆ sobie na przybieranie coraz to nowszych barw i odcieni.

Mamy takie wewnętrzne poczucie, że powinniśmy słuchać tego „z białymi skrzydłami” , być pokorni, stonowani, łagodni. Gdy tym czasem oferta postaci „z drugiego ramienia” jest często dużo ciekawsza i na pewno pełniejsza emocji. Znaczniej więcej tam nonkonformizmu, zmysłowej przyjemności, szaleństwa i zatracenia się – choćby w zabawie. Kiedy ktoś mówi, że ma w sobie diabła, wyczuwam często w jego głosie drobną naganę dla siebie samego, jakby chciał się diabła pozbyć, okiełznać go. A po co, pytam?! Po co i DLACZEGO gasić w sobie coś, co jest niejednokrotnie źródłem naszej energii i czystej radości życia, o wiele silniejszej niż ta, płynąca od „cichego i nieco zadumanego Anioła”.

Chyba, że ci panowie są każdy od czegoś zupełnie innego. A jeśli obydwaj są mistrzami w swojej klasie, to może jednak dało by się czerpać to, co najlepsze z każdego z nich. Rozwijać pewne cechy, przymioty i wartości raportując do jednego, a równocześnie z drugim umawiać się na piwo i wyrywać dziewczyny/ facetów ile wlezie…

Spróbować nie być płaskim, nie być szarym, nijakim, ani takim, ani takim, wewnętrznie spętanym i całe życie niezdecydowanym i niezadowolonym z własnych decyzji, wyborów a tym samym – z samego siebie. Tylko barwnym, iście diabelsko wyzwolonym a równocześnie anielsko czułym lub też całkiem odwrotnie. A zawsze w pełni żywym, czującym każdą komórką, spełnionym i po tej prawej i lewej stronie… W końcu takie to dwa pierwiastki w nas, a my sami zawieszeni gdzieś pomiędzy piekłem a niebem.


Izabela Jung-Wolska
Internetowa poradnia psychologiczna e-psychologowie.pl

Poradnia e-psychologowie.pl - profesjonalna pomoc psychologiczna bez wychodzenia z domu.
Anonimowo, bezpiecznie, wygodnie.

powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Anioł i diabeł...


zobacz także:

Walka płci

03-03-2009 15:09

Życie w opozycji, czy dążenie do harmonii? Spieranie się o to, co przynależne nam „z urodzenia", czy też czerpanie zysków i przyjemności z uzupełniania...

więcej

Narodziny rodzicielstwa

27-01-2009 17:05

Wiele napisano już o tym, jak wyjątkowym uczuciem jest miłość do dziecka. Jak cudownie to nowe, nieznane dotąd z autopsji uczucie może dopełnić, a często wręcz...

więcej

Asertywność nie jest dla prawdziwych ludzi

05-01-2009 13:16

To kolejne  modne słowo. Słyszymy, że powinniśmy być asertywni, umieć odmawiać, mówić innym NIE!. Czasem możemy też dowiedzieć się od kogoś, że...

więcej