No i zaczął się gorączkowy tydzień przedświąteczny. To i tak późno w porównaniu z krajami Europy a szczególnie ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie już od listopada błyszczy, migoce i świeci. Zbyt łatwo jest zapomnieć, że podczas Świąt nie chodzi tylko o błyskotki i prezenty. Najważniejszy jest ciepła rodzinna atmosfera i magia tradycyjnej polskiej Wigilii.
Zmieniają się czasy i zmieniają się zwyczaje. W nowoczesnych marketach wszystkie drzewka są ze sztucznego tworzywa, wiszą na nich jednokolorowe bombki i kokardki. Wszędzie pełno plastiku chociażby dmuchane mikołaje i anioły . Wokół sztuczny śnieg czy sztuczny zapach na choinkę.
Dzieciom też udzieliły się nowe czasy. Listy do Mikołaja piszą za pomocą esemesów. W dobie komputerów i telefonów komórkowych nie bardzo wiedzą do czego służy poczta. Rodzice często nie mają czasu, by z nimi rozmawiać także o tradycji świąt Bożego Narodzenia.
Są gusta i guściki i każdy lubi co innego. Dotyczy to również - a może zawsze - kuchni. Przygotowanie potraw świątecznych wymaga sporo pracy, czasu i umiejętności. Tradycyjne potrawy jak uszka, karp w galarecie, czy makowiec to nie lada wyzwanie. Gotowe wyroby nawet z dostawą do domu zapewni nam garmaż czy cukiernia i to w dobie konkurencji całkiem smaczne.
Powoli zapominamy o uroku tradycyjnych świąt i atmosferze, kiedy cała rodzina angażowała się w ich przygotowanie. Warto jednak wygospodarować nieco czasu nie tylko na wspólne świętowanie, ale też wspólne przygotowania. Spróbujmy wciągnąć najmłodszych członków rodziny do zabawy w przystrajanie świątecznej sałatki czy lepienie pierogów. Może nie będą one tak kształtne jak te wykonane przez „profesjonalistów”, ale na pewno będą o wiele lepiej smakować …
Mój przepis na udane święta:
List do Mikołaja:
Już napisany. Wraz z małą dziewczynką o imieniu Marianka wysłałyśmy go na poczcie. Zrobiła na niej wielkie wrażenie. Kto by pomyślał, że tak prozaiczne czynności jak naklejenie znaczka, zaklejenie koperty, zaadresowanie i wrzucenie do skrzynki może być tak wielkim przeżyciem... A jednak może, bo to był list do Świętego Mikołaja.
Choinka:
Nasza choinka będzie pachniała lasem, zawisną na niej małe czerwone jabłuszka i szyszki nazbierane podczas jesiennych spacerów . Gałązki zdobić będą drewniane i szklane bombki, między nimi umieszczę aniołki z wosku i papieru. Będą im toważyszyć wiklinowe i słomiane koniki, gwiazdki, saneczki. Zawisną też marcepany i cukierki-sople. Całość opatulę kolorowymi lampkami i opasam łańcuchami przygotowanymi z kolorowej krepiny, które ręcznie utkałyśmy z moją małą podopieczną. Wszystko obsypię lametą i puszkami waty. Czubek drzewka ukoronuję gwiazdką ze złotka.
Wigilijne potrawy:
Na pewno z udziałem Marianki zrobię małe, kruche ciasteczka do zawieszenia na choince, do ich dekoracji j jest ogromny wybór kolorowych i słodkich wiórek w sklepach, niech sobie dziewczynka obsypuje do woli byleby samodzielnie. Pozostałe pyszności wszystkim znane, w konfiguracji dowolnej w ciągu popołudnia da się zrobić angażując oczywiście rodzinę.
Wypadałoby też pamiętać o osobach samotnych, chorych, sąsiadach, bliższych i dalszych krewnych i złożyć sobie serdeczności, każdemu będzie miło, że się o nich pamięta.
Życzę wszystkim bardzo miłych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia 2007 i dedykuję Wam poniższy wierszyk napisany dla małej Marianki, która bardzo dużo wie o tradycji Świąt Bożego Narodzenia
Choinkę mroźną z samego rana
Pachnącą lasem przyniosła mama
Wyjęła mnóstwo ozdób z komody,
By ją przystroić, dodać urody
Pierwsze na drzewku lampki wisiały
Światełkiem barw swych zamigotały
Rzekły gałązki mocno napięte,
Że wszystkie miejsca są już zajęte!
Starczy dla wszystkich - szyszka krzyczała
Żadna gałązka się nie złamała!
Ja z choinkami mam doświadczenie
Wyrosło na nich me pokolenie!
Ruszyły bombki z samego brzegu
Aniołki słomiane stanęły w szeregu
Włosy anielskie, łańcuchy leniwie,
Swojej kolejki czekały cierpliwie
Za nimi orzech,marcepan,cukierki,
Suszone jabłka i śliwki węgierki
Już na choince każdy ma miejsce
Czyż nie brakuje nikogo więcej?
Jakże się mocno wszyscy zdumieli,
Gdy na wierzchołek drzewa spojrzeli
Złocista gwiazdka już tam wisiała
Nucąc kolędę w poświacie cała
Ewa Wojda
Pedagog przedszkolny z wieloletnim doświadczeniem,
specjalista procesów rozwoju i wychowania dzieci