Kalendarium, 18-05-2012

Blogi

powrót do listy

Od trudnej prawdy, do pierwszych postanowień.

Moje zdrowie

Od stówy w dół

07-01-2008 10:35

Dieta i waga
Dieta i waga

Mam dwóch siostrzeńców, bliźniaków zresztą, których bardzo lubię, choć rzadko widuję. Ostatnie spotkanie -- gdzieś tak po roku niewidzenia -- miało miejsce na święta. Pierwszy zobaczył mnie Tomek -- "Wujku, jaki ty jesteś duży!" Tuż za nim wbiegł Paweł -- "Wujku, ale ty jesteś gruby!" I jak tu się nie załamać! Fakt -- zawsze byłem masywny, gdybym był bokserem na pewno walczyłbym w wadze super ciężkiej. Nie da się jednak ukryć, że w ciągu ostatnich miesięcy przestałem być tylko duży, a zacząłem być gruby.


Nie mam w zwyczaju się oszukiwać, ale nie lubię też przesadzać. Bezceremonialny dziesięciolatek był pierwszą osobą z mojego otoczenia, która zwróciła mi uwagę na niepokojące zmiany w sylwetce. Inni -- moja dziewczyna, ojciec -- dopiero natarczywie wypytywani przyznaliby, że "ostatnio nieco przytyłem". Więc może nie jest aż tak źle...

Przy piwie podzieliłem się swoimi obserwacjami z kolegą, który obejrzawszy mnie z każdej strony oświadczył, że owszem mam problem z wagą, ale w głowie i że nazywa się to anoreksja. Zjedliśmy u Wietnamczyka po pieczonych żeberkach, popiliśmy jeszcze jednym piwem i w dobrych nastrojach udaliśmy się do domów. Ja pojechałem tramwajem. I tu dobry humor prysł. Zawsze miałem problem z wciśnięciem się w siedzenie w tych starszych składach -- po prostu z trudem mieszczą mi się nogi. Tym razem ta sztuka mi się nie powiodła. To jest -- siedziałem jakoś, ale o zmieszczeniu tej zewnętrznej nogi mogłem tylko pomarzyć. Przeszkadzał brzuch. Duży brzuch. Jakby powiedział kochany Pawełek -- gruby brzuch. No i może kurtka puchowa.

Postanowiłem podejść do sprawy naukowo, z wagą. Z przerażeniem stwierdziłem, że niedługo będę musiał kupić drugą wagę. Skala się kończy. Żeby nie było -- waga jest bardzo malutka, ledwo mieszczę na niej stopy... Ważę dokładnie 100 kg. w piżamie i skarpetach, bez kapci. Jeszcze dziesięć kilo, a dobiję do ostatniej oznaczonej na skali wagi i niebezpiecznie zacznę się zbliżać do pełnego obrotu kółka, czyli z powrotem do zera...

Sam często mówię, że nie ważne jak się wygląda, ważne jak się czuje. Zrobiłem prosty rachunek sumienia i stwierdziłem, że czuje się źle. W zeszłym roku, o tej samej porze, też czułem się źle, ale to raczej z powodu egipskich ciemności o porankach i mrozu. Dziś gdy idę rano do pracy przez te egipskie ciemności, w mrozie, czuję jak wlekę swój brzuch. W tramwaju stoję -- jeśli do niego dobiegnę, a biega mi się ciężko, oj ciężko. Nie mogę powiedzieć, żebym łapał zadyszkę wdrapując się na swoje drugie piętro, ale -- właśnie -- "wdrapuję się", a nie wchodzę. Owszem -- uprawiam poranną gimnastykę -- inni na to mówią: "wiązanie butów". Starczy?
Coś z tym muszę zrobić. Latem byłby mniejszy problem -- pobiegałbym trochę i po sprawie. Ale gdzie ja będę biegał w tych egipskich ciemnościach... po mrozie! Pora chyba na pierwszą w życiu... dietę. I -- nie wiem co mnie bardziej przeraża -- trochę brzuszków. Skłonów? Przysiadów? Brokułów? Chudego serka?

Postanowiłem podejść do sprawy naukowo, czyli włączyłem internet... Po godzinie surfowania stwierdziłem, że powinienem do odchudzania wykorzystać moje wrodzone lenistwo i porzucić złe nawyki żywieniowe, zanim podejmę jakiekolwiek dalsze kroki -- tj. przestanę coś robić, zanim zacznę robić coś nowego.

Niniejszym oświadczam, uśmiechając się do stojącej w kącie wagi, że

1) koniec z Mc Donaldem
2) koniec z kebabami
3) koniec z żeberkami od Wietnamczyka
4) koniec ze słodyczami we wszelkiej postaci, a batonikami w szczególności
5) koniec z jedzeniem po 18, no dobra -- 19... koniec z jedzeniem po nocy, w każdym razie

Wreszcie:

6) piwo wypiję za tydzień, kiedy będę mógł Państwu zameldować swoją -- niższą niż dziś -- wagę.

powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Od trudnej prawdy, do pierwszych postanowień.


zobacz także:

Efekt jojo

03-03-2008 09:12

Efekt jojo polega na tym, że jak już się człowiek wreszcie odchudzi, to od razu tyje, co jest frustrujące niemalże tak, jak próba nauczenia się obsługi tej...

więcej

Ilu odchudzających się mężczyzn potrzeba do zapalenia żarówki

31-01-2008 12:33

W Europie dobrze wiemy, że Amerykanie to nieuki... Spośród wielu rzeczy, których przeciętny Amerykanin nie wie, jest odpowiedź na pytanie: co to jest kaloria?...

więcej

Po trzech dniach jestem głodny.

10-01-2008 12:38

Gdzie tam po trzech! Właściwie od razu jak postanowiłem coś zrobić ze swoją nadwagą poczułem się głodny jak wilk. Miejski wilk. Taki co by konia zjadł w zestawie z...

więcej