Kalendarium, 21-01-2018

Blogi

powrót do listy

Ostatni posiłek

Variete

Na chłodno

21-02-2008 17:11

Nad czaszką Yorika
Nad czaszką Yorika

O życiu…nie. To będzie o śmierci...

Czas: 1:36

Miejsce: Północna dzielnica

Rwany sen mają chyba wszyscy w branży. 0:38 -- jedziemy na miejsce, obstawiamy. Do wygrania, to co zwykle: trzy do dwóch na niewydolność krążeniowo-oddechową, zawsze to obstawiam… Smutne statystyki - 3,25 miesięcznie, ale my się nie smucimy. Drzwi otwiera pijany mężczyzna, lat dwadzieścia kilka. W wannie, twarzą do lustra wody, leży nieprzytomny człowiek, wzrost około 180cm, siwy, łysiejący. Akcja reanimacyjna byłaby tu ekstrawagancją. O 1:36 stwierdzam zgon. Przyczyna, sam się z tego śmieję, utonięcie… Nikt nie trafił.

(…) Wyszedłem z domu około 20.00, zeznał syn, ojciec miał coś zjeść i pójść spać, źle się czuł… Nie, nie był pijany. Cały wieczór spędziłem u kumpli, trzy ulice dalej, takie drobne przyjęcie, tak, trochę wypiłem, trochę, o, ile, kilka win i jakiś bimber. Wróciłem, nie pamiętam o której, gdy przyszedłem, znalazłem ojca w wannie, karetkę wezwałem od sąsiadów…

(…) Kłamie równie kiepsko, jak moja pierwsza żona. Gdyby nie to, pewnie wciąż bylibyśmy razem (…)


Miejsce: Firma, moja firma, tak będę mówił, za długo w tym robię, a chcę dociągnąć do emerytury.

Czas: 7:40, cholernie zimny poranek.
Procedura jest prosta, cięcie jak uśmiech, od ucha do ucha, poprzez płat skroniowy, ciemieniowy, do drugiego ucha. Cięcie głębokie. Skórę z głowy ściągamy mocno, energicznie, acz… z wyczuciem, daleko odsłaniając kości czaszki. Ściągnięta skóra sięga do nosa, tworząc wąs, a jak się technik uprze, to i brodę. Nie chcę myśleć co jeszcze. Sekcję organów zaczynamy od mózgu. Potem kolejno: płuca, serce, żołądek, wątroba… Czaszkę nacinamy szlifierką kątową. Trzeba uważać, aby nie uszkodzić mózgu.

Otarcia na plecach, podskórne wylewy na prawym przedramieniu. Kości czaszki, potyliczna i ciemieniowa pogruchotane, trzymały się na słowo honoru. Krwiak podtwardówkowy, obrzęk mózgu, jeśli nie ma specjalnych zaleceń, mózg kroimy w nierówną kostkę. Gulasz. Mózg denata czuć alkoholem, pomimo, że w chłodni przeleżał cztery doby. Alkohol z acetonem, nieznaczna miażdżyca naczyń tętniczych, duże przekrwienie i cechy obrzęku płuc, brak wody w płucach, przerost mięśnia sercowego, mięsień sercowy słabo ukrwiony… Gdyby nie „utonięcie”, zawał w przeciągu roku, dwóch. Żołądek - kasza z mielonką, niestrawiona. Ostatni posiłek denata: miska kaszy z mięsem i butelka wódki… Hmm, ja bym zamówił coś innego.

powrót do listy
Komentarze [0] zobacz wszystkie »
Komentarze do: Ostatni posiłek


zobacz także:

Nuda

28-02-2008 17:14

(…) nothing to be done, piekielny lipiec, nuda

więcej

Rodzeństwo

25-02-2008 17:12

(…) nawet, gdy wszyscy o was zapomną, Państwo nie zapomni… Zwłoki w mieszkaniu odnalazł listonosz, przyniósł kolejny nakaz eksmisji

więcej

Ostatni posiłek

21-02-2008 17:11

O życiu…nie. To będzie o śmierci...

więcej